źródło: Tomasz Parys - Fotolia.com

Tylko wyjazd w plener zapewni ci prawdziwy relaks, wolność i radość. Kilka dni w otoczeniu rozkwitającej przyrody to również potężny zastrzyk tlenu dla organizmu osłabionego pracą, miejskim dymem, czyli - samo zdrowie!

Nie potrzeba wielkich pieniędzy, żeby spędzić fantastyczny weekend. Zamiast zapożyczać się na kosztowne wycieczki, lepiej ruszyć w plener.

 

Na biwaku, przy ognisku

To najbardziej tradycyjna forma wypoczynku. I najtańsza. Na biwak możesz się bowiem wybrać nad pobliską rzekę czy jezioro. Biwakowanie „na dziko” ma wiele zalet - nie ma tłumów, jest swoboda i intymność. Ale nie wszystko jest na takim biwaku dozwolone. Blisko lasów, zwłaszcza w okresach suszy, nie wolno rozpalać ogniska. Pamiętaj też, że jesteś tylko gościem, nie hałasuj więc, nie niszcz przyrody.

I koniecznie zostaw po sobie porządek. W niektórych miejscach, np. w pobliżu parków narodowych, w ogóle nie można biwakować - zwykle kończy się to mandatem. Odradzamy też urządzanie miejsca wypoczynku na „dzikimi polu”, jeśli wybierasz się tylko z rodziną, z przyjaciółką lub z chłopakiem. Dużo bezpieczniej (i wygodniej) będziesz czuła się na prawdziwym polu biwakowym. Większość z nich ma dostęp do prądu, sanitariaty, grille, a nawet bary i sklepy. Cena zależy od standardu pola biwakowego czy kempingowego, tego czy rozkładasz się tylko z namiotem czy również chcesz zaparkować samochód lub przyczepę kempingową, a także od liczby osób.

Co zabrać na kilkudniowy biwak? Wszystko zależy od tego, czy jedziesz rowerem (tu możliwości są ograniczone) czy samochodem (zmieści ci się mnóstwo rzeczy, które mogą, choć nie muszą, się przydać). Jest jednak lista rzeczy niezbędnych.

Do nich na pewno należy namiot. Na biwak wystarczy zwykły, turystyczny. Wybór namiotów w sklepach jest ogromny. Zaczynając od maleńkich, jedno- lub dwuosobowych, które rozkłada się dosłownie w pół minuty i to jedną ręką, po duże, wygodne namioty z dwiema sypialniami, obszernym przedsionkiem, a nawet czymś na kształt werandy. Namioty duże, wyposażone w więcej niż dwa maszty są też zwykle ciężkie, ale za to stabilne. Ultralekkie namioty 2-3-osobowe czasem w ogóle nie mają tradycyjnego masztu (jedynie półokrągły pałąk), ale za to są mniej stabilne i odporne na silne podmuchy wiatru. Ich do datkową zaletą jest to, że zajmują bardzo mało miejsca.

Każdy dobry namiot musi jednak zapewniać ochronę przed deszczem i wilgocią. Małe namioty zwykle uszyte są ze specjalnego materiału izolacyjnego. Większe mają zazwyczaj tropik (część izolacyjna) oraz sypialnie (z materiałów lekko przepuszczalnych). Takie namioty powinny mieć też dobry system wentylacyjny, czyli okienka z odpinanymi klapkami, zabezpieczone siateczką chroniącą przed owadami. Dlaczego to takie ważne? Jeśli zamkniesz namiot na noc, para, którą wydychasz, będzie się skraplać i osiadać na ściankach namiotu. Rano wszystko będzie wilgotne. Przedsionek jest rzeczą bardzo przydatną - możesz w nim trzymać obuwie, plecak, a nawet przyrządzać posiłki, zwłaszcza w zimny lub deszczowy dzień.

Dobry namiot na majowy biwak powinien też dostatecznie chronić przed niską temperaturą. Choć majowe dni są już ciepłe, nocą może być różnie. Zapytaj sprzedawcę, czy namiot, który ci się spodobał, zapewni ci odpowiednią temperaturę. Nie zapomnij też o ciepłym śpiworze. Również karimata nie może być zbyt cienka i z byle jakiego materiału. W maju ziemia nie jest jeszcze dostatecznie rozgrzana.

Oceń artykuł:
Kategorie: Wypoczynek
Działy: Czas relaksu - Ruszajmy się!, Kobieta skarbu - Między nami, Świat pomysłów - W wolnym czasie,