Wybiłaś przez przypadek ząb? Co wtedy należy zrobić? Po pierwsze nie wpadać w panikę, a po drugie... przeczytaj sama.

Znam to z własnego doświadczenia. Przed laty tak nieszczęśliwie upadłam, że straciłam stały ząb. Zaalarmowana telefonicznie dentystka nakazała... znalezienie zguby. Po co? Do tak zwanej replantacji. Tak właśnie nazywa się zabieg stosowany przez stomatologów w takich wypadkach. Załóżmy więc, że straciłaś ząb. Co robić?

To co ja przed laty: znaleźć go. Potem trzeba go szybko opłukać w zimnej, bieżącej wodzie (niczym go nie oczyszczaj). To jednak nie wszystko: musimy wprowadzić ząb do zębodołu trzymając jedynie za koronę czyli „górną” jego część. Może się zdarzyć, że nie będziesz wiedziała , jak to zrobić. Nie chowaj go wówczas w chusteczki  - najlepiej będzie jeśli do czasu interwencji stomatologicznej, która powinna nastąpić jak najszybciej, „przechowasz” ząb pod językiem lub w przedsionku jamy ustnej.

Gorzej, gdy w taki nieszczęśliwy sposób ząb traci twoje dziecko - nie ma szans, aby utrzymało go w „buzi”. Możesz przechować go więc w naczyniu z mlekiem lub solą fizjologiczną. Szkolne gabinety lekarskie wyposażone są dodatkowo w specjalne pojemniki do transportu zębów.

Jeśli ząb jest zabezpieczony to bez zwłoki idziemy do dentysty. Dlaczego? Bo od tego zależy sukces leczenia czyli replantacji. Najlepiej, jeśli dotrzesz do dentysty w pół godziny. Powodzenie uzależnione jest również od tego w jakich warunkach przechowywany był ząb, od wieku pacjenta i jego „stanu ogólnego”.

Jeśli ząb spadł na ziemię -  konieczna będzie profilaktyka przeciwtężcowa. Trzeba będzie pewnie przez 7 - 10 dni zastosować osłonowo antybiotyki.

Co dalej - to najlepiej wiedział będzie lekarz dentysta, bo to specjalistyczne czynności. Zapewniam jednak, że taki wybity ząb naprawdę można uratować. Mój przypadek jest tego dowodem: zalecono mi później naświetlanie zęba laserem biostymulującym. Instytut Stomatologii znajdował się wtedy naprzeciw mojego liceum. Przez dłuższy czas na każdej  długiej przerwie chodziłam do Akademii Medycznej. Tak mi się to spodobało, że postanowiłam studiować stomatologię...

 

Oceń artykuł: