Cenny składnik: algi

Algi są dobre na wszystko. No, może nie wyleczą zbolałego serca po zawodzie miłosnym, ale poza tym są jak Superman skrzyżowany z dobrą wróżką.

fot. Shutterstock


Algi to po prostu glony, wodorosty (choć algi brzmią szlachetniej, zwłaszcza gdy chodzi o urodę), które „zamieszkiwały” Ziemię na długo przed człowiekiem, już ok. 1,5 biliona lat temu, żyjąc sobie w wodzie słodkiej, ale częściej w słonej. Chłodnej lub ciepłej.
Na lekcjach biologii uczyłyśmy się, że plecha algi, czyli jej „ciało”, może być kilkumilimetrowa lub kilkumetrowa. Algi mają wszystko „na niby”: niby-korzeń (kotwica przyczepiająca do dna), niby-łodygę, ale przede wszystkim niby-liście.
Ze względu na kolor dzielą się na: brunatnice, krasnorosty i zielenice. Najbardziej chyba znaną w Polsce algą jest morszczyn, bo można go znaleźć w Bałtyku lub na plaży. Niestety, coraz rzadziej.
Kobiety z Dalekiego Wschodu od lat używały preparatów z alg do pielęgnacji skóry. Bo te są jak dobrze zaopatrzona spiżarnia, zawierają duże ilości: węglowodanów (np. kwas hialuronowy, mannitol, sorbitol oraz agar o właściwościach żelujących), protein, lipidów, mikroelementów (cała tablica Mendelejewa, m.in.: cynk, miedź, jod, żelazo, magnez, mangan) i witamin (A, D, plejada witamin z grupy B oraz E, K i C). Z innych związków chemicznych warto wspomnieć o polifenolach, które mają silne działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne.
Nic dziwnego zatem, że o algi upomniał się przemysł kosmetyczny. Największe wzięcie w kosmetyce mają algi bretońskie (Bretończycy nazywają wodorosty „chlebem morza”), japońskie i hawajskie. Zwykle wykorzystuje się algi suszone lub liofilizowane (specjalny rodzaj suszenia), a także ekstrakty z alg bogate w związki biologicznie aktywne.
Kosmetyki z wyciągami z wodorostów są zbawieniem dla cery suchej, zniszczonej, z objawami starzenia. Silnie regenerują oraz nawilżają. Preparaty z alg, ze względu na ich zdolność do zwalczania tzw. wolnych rodników, są szczególnie polecane osobom żyjącym w zanieczyszczonym środowisku, np. wielkich miast, czy narażonym na stres.



Co potrafią algi

  • nawilżają – sprawia to zawarty w nich kwas hialuronowy, sorbitol (tworzy na skórze tzw. film zapobiegający utracie wody przez naskórek), mannitol oraz białka (aminokwasy takie jak: alanina, aspargina, glicyna, lizyna występują w tzw. natural moisturizing factor, czyli naturalnym czynniku nawilżającym);
  • odżywiają – dostarczają witamin, aminokwasów, polisacharydów, protein i składników mineralnych;
  • zwalczają tzw. wolne rodniki, czyli opóźniają procesy starzenia się skóry, także fotostarzenia, dzięki obecnym w nich mikroelementom (cynk, fosfor, jod, magnez, miedź, mangan, wapń i żelazo), polifenolom oraz aosainie wykorzystywanej w preparatach anti-age (aosaina przeciwdziała rozkładowi elastyny – budulca skóry);
  • działają antyoksydacyjnie (tokoferole, czyli witaminy z grupy E), poprawiają ukrwienie, przeciwdziałają pękaniu naczyń krwionośnych (witaminy E, C i beta-karoten, polisacharydy);  
  • napinają naskórek i poprawiają koloryt skóry (znów witaminy E oraz C i beta-karoten);
  • mają właściwości antybakteryjne, łagodzą stany zapalne (nienasycone kwasy tłuszczowe, takie jak kwas linolenowy) – dlatego wykorzystywane są w preparatach do skóry łojotokowej oraz trądzikowej (mannitol);
  • koją podrażnienia, leczą blizny, przyspieszają regenerację naskórka (witaminy z grupy B);
  • przeciwdziałają opuchliźnie i cellulitowi (polisacharydy, alginiany), bo wspomagają komórkową przemianę materii oraz osmozę w obszarach międzykomórkowych, a jod w nich zawarty działa na podskórną tkankę tłuszczową, co prowadzi do usuwania nadmiaru tłuszczu oraz regulacji czynności gruczołów łojowych;

Korzystałam z książki Anny Pielesz Algi i alginiany – leczenie, zdrowie, uroda (PWN)


Rozmowa z dr inż. Karoliną Leleń-Kamińską, dziekanem wydziału kosmetologii Wyższej Szkoły Zawodowej Kosmetyki i Pielęgnacji Zdrowia

W jakich produktach algi są najczęściej stosowane?

Algi zawierają mnóstwo składników aktywnych. To polisacharydy, jak laminaryna czy fukoidyna, alkohole wielowodorotlenowe, np. mannitol czy sorbitol, sole mineralne, karotenoidy, ale również Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT). W związku z tym mogą wykazywać ogromne działanie kosmetyczne: nawilżające, przeciwrodnikowe, ściągające, przeciwzapalne, poprawiające funkcjonowanie bariery naskórkowej. Najbardziej popularne są maski algowe aplikowane na twarz, zawierające sproszkowane algi. Ale glony znajdziemy też w kosmetykach z segmentu anti-age, w preparatach antycellulitowych czy w produktach do włosów, które mają kondycjonować bądź regenerować włosy.

Jak postępuje się z algami wyciągniętymi prosto z wody, żeby nie traciły właściwości?

Algi wykorzystywane w kosmetykach najczęściej pochodzą z hodowli, ale mogą być również wyławiane ze zbiorników naturalnych. W kosmetologii stosowane są zarówno glony słodkowodne, jak i te żyjące w wodach słonych. Przed wprowadzeniem do kosmetyków algi poddawane są obróbce. Najczęściej są suszone i mikronizowane, czyli odpowiednio rozdrabniane, a potem – w postaci proszku – dodawane do kosmetyków. Zapewnia to czystość mikrobiologiczną, gdyż świeże algi łatwo się psują, stanowią doskonałą pożywkę dla drobnoustrojów. Jako surowce kosmetyczne stosowane są również ekstrakty z alg.



Czy na opakowaniach produktów algi wymieniane są z nazwy, czy występują po prostu jako algi?

Zgodnie z prawem skład kosmetyków musi być umieszczony na etykiecie. Stosuje się międzynarodową nomenklaturę surowców, według nazw INCI. Dla surowców pochodzenia roślinnego bazą do stworzenia nazwy jest nomenklatura łacińska. Do brunatnic zaliczamy m.in. listownicę, czyli laminarię, którą w składach kosmetyków znajdziemy pod nazwami: laminaria angustata extract, laminaria ochroleuca extract, laminaria japonica powder.
Algi występują również pod bardziej ogólną nazwą algae extract. W bazie surowców kosmetycznych możemy znaleźć setki surowców, które ogólnie mówiąc, pozyskiwane są z alg.

Czy żeby wspomóc działanie kosmetyku z algami, powinniśmy także je jeść?

Raczej nie wspomożemy w ten sposób działania alg zawartych w kosmetykach. Niemniej algi obecne w diecie poprawiają funkcjonowanie i wygląd skóry, włosów oraz paznokci.


Tekst: Aleksandra Zawalich