Płynne złoto

Jak pielęgnowały urodę nasze prababki? Jak sobie radziły, kiedy nie było serum, boosterów i kremów nowej generacji?  To proste – wykorzystywały moc natury zawartą w olejkach roślinnych. 

fot. iStock

fot. iStock


Emma Stone, amerykańska aktorka, wyznaje, iż olej z pestek winogron to jedyny kosmetyk do twarzy, jakiego używa. – Moja skóra jest niezmiernie wrażliwa – skarży się Stone. – Jestem uczulona niemal na wszystko, a olej winogronowy okazał się wybawieniem. To dzięki niemu moja cera jest idealnie gładka, dobrze nawilżona.

Prawdę mówiąc, uważam, że sekretem pięknej cery Emmy Stone są geny, zdrowa dieta, no i młodość. Olej nie zastąpi bowiem wszystkich kosmetyków, choć może wydatnie wspomóc ich działanie.
Olejki roślinne, stosowane regularnie i rozsądnie, mogą wiele zdziałać. Zwłaszcza jeśli masz skórę suchą, odwodnioną, skłonną do podrażnień i łuszczenia się – wtedy zwykły krem nawilżający może sobie nie poradzić. Zamiast wyrzucać jeden i kupować inny, spróbuj połączyć go z olejkiem; nie rezygnuj też ani z serum, ani z maseczek. Zobaczysz, że cera odwdzięczy ci się praktycznie natychmiast – stanie się gładsza, delikatniejsza i bardziej elastyczna, uzyska też zdrowy, naturalny, leciutki połysk.

Olejki same w sobie są bogatym źródłem potrzebnych naszej skórze substancji odżywczych, dostarczają antyoksydantów, a ponadto wytwarzają barierę chroniącą cerę przed utratą wilgoci. Świetnie nadają się do masażu twarzy, szyi i dekoltu.  Brak im jednak wielu składników potrzebnych do odbudowy komórek i regeneracji naskórka; nie mają m.in. witaminy B3 (niacynamidu, który reguluje procesy odnowy i stymuluje produkcję kolagenu w fibroblastach), retinolu (przeciwzmarszczowego eliksiru młodości), peptydów (pobudzających produkcję kolagenu i elastyny) czy głęboko nawilżających ceramidów i kwasu hialuronowego.



Dermatolodzy doszli do wniosku, że olejków najlepiej używać jak boosterów – aby wzmocnić działanie cennych substancji z innych kosmetyków. Sekret w tym, że olejki są lipofilne, tłuszczolubne, dzięki czemu potrafią dotrzeć do bardzo głębokich warstw skóry. Jeśli wklepiesz olejek przed nałożeniem kremu, cząsteczki tego pierwszego przetransportują aktywne składniki drugiego – retinol, kwas glikolowy czy witaminę C – w głąb skóry, bliżej produkujących kolagen fibroblastów.



Pielęgnacja podstawowa cery młodej

Jeśli twoja skóra nie sprawia większych problemów, możesz wypróbowywać na niej rozmaite olejki. Nawet ten z pestek winogron, jak podpowiada Emma Stone, choć ja raczej używałabym go do pielęgnacji ciała, nie twarzy. Buzię zdecydowanie lepiej będzie nacierać olejkiem arganowym (radzi sobie z cerą suchą, szorstką, ale też z przetłuszczającą się, niweluje szkody po opalaniu), migdałowym (ten można stosować nawet u dzieci – nawilża, wygładza szorstką skórę, przywraca jej blask), z awokado (pełny witamin, ale lekki, świetnie odświeża skórę), pomarańczowym (rozjaśnia, odżywia, zmiękcza), różanym (odżywia i koi, chroni przed promieniowaniem UV, zaopatruje skórę w witaminy i wzmacnia naczynka). Olejki stosowane jako uzupełnienie codziennej pielęgnacji pozwolą, by twoja skóra była napięta, nawilżona i wyglądała promiennie; wiele z nich poprawia też jej koloryt. Rzadko wywołują podrażnienia, raczej przeciwnie, łagodzą je, toteż bez obaw możesz używać ich, nawet jeśli twoja buzia jest skłonna do alergii.

Przy cerze trądzikowej, tak częstej u osób młodych, koniecznie sięgnij po olejek z liści drzewa herbacianego. Działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, a nawet przeciwgrzybiczo! Jest antyseptyczny, dezynfekuje i delikatnie wysusza zmiany trądzikowe. Możesz go też stosować punktowo na wypryski: walczy z nimi skutecznie, a nie wysusza tak bardzo jak zwyczajowo stosowane preparaty z nadtlenkiem benzoilu.

Czego unikać w młodym wieku? Olejków o wysokim stopniu komedogenności (powyżej 3 w skali od 0 do 5), czyli tych, które zatykają pory skóry i sprzyjają tworzeniu się wyprysków i zaskórników.



Pierwsze zmarszczki

Około 30. roku życia pierwsze zmarszczki zaczynają być widoczne – ochronny lipidowy płaszcz skóry staje się coraz cieńszy, skóra szybciej traci wodę i wysycha. Kupujemy wówczas kremy mające w swym składzie właśnie olejki. Ale kremy przeważnie zawierają ich zbyt mało, toteż rozsądnym wydaje się, by wspomóc ich działanie olejkami, które szybciej przechodzą przez barierę ochronną skóry i transportują w jej głąb przeciwzmarszczkowe substancje. Dzięki nim skóra jest dodatkowo chroniona przed utratą wody, zwiększa się napięcie naskórka i jego elastyczność, cera wygładza się, jest dogłębnie zregenerowana. Ważne też, że olejki są w stanie poprawić koloryt skóry, zwłaszcza jeśli będziemy nanosić je, delikatnie masując i stymulując ukrwienie.

Twarz to jedyna część ciała wystawiona przez okrągły rok na szkodliwy wpływ środowiska zewnętrznego – wiatr i mróz oraz promieniowanie UV powodują przebarwienia i przyspieszają powstawanie zmarszczek. Dla cery po 30. roku życia wskazane będą olejki o wysokiej zawartości witaminy E, która potrafi skutecznie zwalczać wolne rodniki. Polecany jest m.in. arganowy oraz z wiesiołka dwuletniego. Dermatolodzy radzą także, aby panie mieszkające w dużych miastach, a zatem szczególnie narażone na kontakt z zanieczyszczonym powietrzem, sięgały też po olej z pestek dzikiej róży.

Przy skórze łuszczącej się i podrażnionej pomóc może odrobina oleju kokosowego wklepana w najbardziej suche miejsca (niezbyt wiele, bo zatyka pory!). Przy szczególnie wrażliwej warto też postawić na olejek migdałowy.

Skóra szara, matowa, z rozszerzonymi porami będzie wdzięczna za odrobinę olejku kameliowego (z Camellia oleifera, nasion kamelii olejodajnej, drzewa z rodziny herbatowatych), makadamia czy jojoba. Olejki te usuwają tłuszcz i brud z porów, a także sprawiają, że ich ujścia zwężają się i stają się mniej widoczne.



Cera dojrzała

Wiele aktywnych składników przeciwstarzeniowych i przeciwzmarszczkowych zawartych w kremach do cer dojrzałych może wywoływać podrażnienia i uczulenia – tym częściej, w im większym stężeniu występują w danym kosmetyku. Dlatego w przypadku cer dojrzałych warto zwrócić uwagę na olejki: arganowy, z ogórecznika lekarskiego, geraniowy oraz yangu (z nasion drzewa Calodendrum capense) kojące podrażnienia wywołane np. zawartością retinolu czy alfa-hydroksykwasów (AHA). Jeśli wieczorem po nałożeniu swojego przeciwzmarszczkowego kremu wmasujesz w skórę kilka kropli jednego z wymienionych olejków, zapobiegniesz podrażnieniom, a skóra będzie ukojona i wygładzona.

Do cer dojrzałych polecane są także olejek z baobabu, opuncji figowej, z pestek brzoskwini i moreli, z orzechów makadamia, z pestek dzikiej róży i malin, z awokado, kiełków pszenicy i ze słodkich migdałów, a także „masło" babassu (olejek z orzechów drzewa palmowego atalia, rosnącego w Amazonii i Afryce).


Tekst: Inka Wrońska