Raport: higiena Polaków. Jak o siebie dbamy!

Choć coraz więcej wiemy na temat pielęgnacji i bardziej świadomie wybieramy kosmetyki, z badań wynika, że wielu z nas wciąż jest na bakier z higieną i nie przestrzega jej podstawowych zasad.

fot. iStock

fot. iStock


Rynek kosmetyczny w Polsce rozwija się dynamicznie. Półki w drogeriach uginają się pod ciężarem znanych i sprawdzonych, a także pojawiających się co i rusz kolejnych nowych produktów do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Zachwycają nas azjatyckie wieloetapowe rytuały dbania o siebie. Wydajemy więcej na kosmetyki i kupujemy je coraz bardziej świadomie, a jednak według Badania na temat higieny Polaków, raportu TNS OBOP z czerwca bieżącego roku, przeprowadzonego na zlecenie firmy Rossmann, nie jesteśmy wcale narodem czyścioszków.
Tylko 27 proc. Polaków myje się dwa lub więcej razy dziennie. Są to w większości osoby młode – do 39. roku życia. Ponad połowa z nas (53 proc.) ogranicza się do jednej kąpieli lub prysznica w ciągu doby.



W Polsce nie ma też kultury porannych ablucji – branie prysznica tuż po przebudzeniu deklaruje tylko 34 proc. Polaków. 54 proc. robi to tylko wieczorem, a 11 proc. zaledwie raz na dwa dni. Ponad połowa z nas do mycia ciała wybiera żel pod prysznic. Drugie pod względem popularności jest mydło w kostce, z którego korzysta prawie 1/4 naszych rodaków. To ostatnie najczęściej wybierają osoby w wieku 50–59 lat (26 proc.) lub 60+ (43 proc.); jest ono też popularniejsze wśród mężczyzn niż wśród kobiet. Z kolei z żelu pod prysznic chętniej korzystają młodsi konsumenci. Wybierając produkt do mycia ciała, kierujemy się przede wszystkim zapachem (aż 61 proc.), a w drugiej kolejności ceną (30 proc.). Ponad 1/5 z nas zwraca uwagę na konsystencję i skład kosmetyku do mycia ciała, a 18 proc. na to, do jakiego typu skóry jest on przeznaczony.



Stop pot

Dobra wiadomość jest taka, że aby pozbyć się nieprzyjemnego zapachu potu, większość Polaków (65 proc.) bierze kąpiel bądź prysznic, a 1/3 zmienia ubranie. Najmniej, bo tylko 15 proc. sięga w tym celu po wody toaletowe lub perfumy. I całe szczęście, bo połączenie duszącej woni pachnidła z odorem przepoconej skóry daje efekt odwrotny od zamierzonego i jest nieznośne dla otoczenia, szczególnie latem. Z raportu wynika też, że aż 54 proc. Polaków nie używa antyperspirantu,
a 40 proc. stosuje dezodoranty. Większość z nas aplikuje je raz (47 proc.) lub dwa razy dziennie (39 proc.). Regularne korzystanie z antyperspirantów jest szczególnie widoczne w grupie badanych, którzy myją się zazwyczaj zarówno rano, jak i wieczorem. Co ciekawe, z antyperspirantów znacznie częściej korzystają osoby pracujące (56 proc.), a także te z wyższym (59 proc.) lub średnim wykształceniem (53 proc.). Najchętniej wybieramy antyperspiranty w kulce (41 proc.).
1/3 Polaków decyduje się na preparat w spreju. Po antyperspiranty sięgają głównie osoby młode, w wieku 15–39 lat. Starsi konsumenci z reguły chętniej wybierają dezodoranty. Ale wciąż daleko nam do ideału pod względem dbania o komfort własny i innych. Koronnym dowodem na to jest fakt, że ponad połowa Polaków w ogóle nie używa antyperspirantu.



Czysta sprawa

Jak wynika z raportu, coraz bardziej dbamy za to o higienę jamy ustnej. Prawie 3/4 Polaków myje zęby co najmniej dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Najczęściej sięgamy po szczoteczkę przed pójściem spać (70 proc.)
oraz przed śniadaniem lub po nim (odpowiednio 43 i 41 proc.). Niemal co piąty Polak szczotkuje zęby tylko raz dziennie i blisko połowa z tych osób robi to tylko wieczorem, przed snem. Ponadto wielu z nas zapomina o regularnej wymianie szczoteczek. Eksperci rekomendują, by robić to co 2–3 miesiące lub częściej. Tymczasem aż 45 proc. Polaków zmienia szczoteczkę rzadziej, z czego 1/4 deklaruje, że dokonuje wymiany co pół roku, a niemal co dziesiąty Polak – zaledwie raz w roku.



Na odsiecz zarazkom

Na naszych dłoniach żyje ok. 150 różnych gatunków bakterii. Właśnie na skutek braku właściwej higieny możemy nabawić się nie tylko nieprzyjemnych dolegliwości, takich jak wymioty i biegunka, ale też wielu poważnych infekcji i chorób zakaźnych (tzw. choroby brudnych rąk, przenoszone drogą pokarmową, do których należą m.in. owsica, tasiemczyca, zatrucie bakterią E. coli, salmonella, wirusowe zapalenie wątroby typu A). Dlatego tak ważnym, ogólnodostępnym i banalnie prostym, choć często niesłusznie bagatelizowanym elementem profilaktyki jest częste i dokładne mycie rąk wodą
i mydłem, które powinno zajmować ok. 40 sekund za każdym razem. Lekarze przekonują: im częściej myjemy ręce, tym bardziej zmniejszamy ryzyko zachorowań, zwłaszcza jeśli spędzamy dużo czasu w miejscach publicznych, korzystamy z komunikacji miejskiej, ogólnodostępnych toalet itp. Jednak aż 42 proc. Polaków nie potrafi powiedzieć, jak często myje ręce w ciągu dnia. 1/4 badanych najczęściej deklaruje, że robi to 6–10 razy dziennie; do 3–5 razy przyznaje się 1/5. Ręce myjemy najczęściej po skorzystaniu z toalety (87 proc. respondentów), przed jedzeniem (80 proc.), po powrocie do domu (73 proc.), zanim zaczniemy przyrządzać jedzenie (69 proc.) i po kontakcie ze zwierzętami (53 proc.).

Od stóp do głów

Cieszy wiadomość, że czterech na pięciu Polaków (i to zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn) dba o codzienną zmianę bielizny (majtki lub slipy oraz skarpetki i/lub rajstopy) na czystą. Nieco gorzej jest z higieną skóry głowy. Najczęściej myjemy włosy co dwa (28 proc.) lub co trzy dni (29 proc.). Niespełna 1/4 badanych deklaruje, że robi to codziennie. Są to częściej mężczyźni niż kobiety (33 proc. wobec 14 proc.). W tej grupie przeważają też osoby młodsze, do 40. roku życia (39 proc.), z wykształceniem średnim (27 proc.) lub wyższym (31 proc.), aktywne zawodowo (30 proc.). Prawie co piąty Polak po szampon do włosów sięga jednak zdecydowanie rzadziej, bo tylko raz w tygodniu (17 proc.).



Poranne i wieczorne rytuały pielęgnacyjne zapewnią nam – i co równie ważne, innym – świeżość, komfort i dobre samopoczucie przez całą dobę. Warto więc poświęcić im czas i uwagę, nawet gdy żyjemy w ciągłym biegu i każda minuta jest dla nas na wagę złota.


Tekst: Anna Wilk