fot. iStock

5 powodów, dla których trzeba często myć ręce

Przeziębienie, grypa, ale i groźniejsze choroby, jak infekcje jelitowe i zapalenie wątroby typu A, mogą być przenoszone przez brudne ręce. Dlatego dokładne mycie rąk to obowiązek, dzięki któremu możemy uniknąć poważnych kłopotów ze zdrowiem. Oto 5 powodów, dla których powinniśmy myć ręce, nie tylko przed jedzeniem.

1.

Na każdej dłoni bytuje mniej więcej tyle bakterii, ilu ludzi zamieszkuje Ziemię.

Część drobnoustrojów jest nieszkodliwa, a nawet pożyteczna. Ale część przenosi choroby – mniej lub bardziej groźne. Do rąk przyczepiają się także wirusy, nie tylko te wywołujące przeziębienie, grypę czy infekcje jelitowe (np. rotawirusy), ale także zapalenie wątroby typu A (tzw. żółtaczkę pokarmową, niestety wciąż w Polsce dość częstą). Poprzez dłonie przenoszą się nawet wirusy opryszczki wargowej czy bakterie wywołujące zapalenie jamy ustnej.

2.

Dokładne mycie rąk jest obowiązkiem nie tylko przed przygotowaniem posiłku i samym jedzeniem, ale także w czasie prac kuchennych. Na jajkach, mięsie, warzywach i owocach mogą znajdować się bakterie powodujące zatrucia.

Myjmy więc produkty, naczynia, sztućce i ręce, które ich dotykały.

3.

Dłońmi dotykamy powierzchni wyjątkowo gęsto zasiedlonych przez chorobotwórcze mikroby. Czy wiesz, że np. bakterie kojarzone z muszlą klozetową znajdują się na poręczach autobusów, przyciskach windy, klamkach, pieniądzach, ubraniach i butach? Nie mówiąc o miseczce orzeszków stojącej w barze, z której każdy może się częstować. Rzesze mikrobów roją się na pilotach od sprzętu elektronicznego i na klawiaturze komputera. Dlatego zawsze po powrocie do domu, po skorzystaniu z toalety, przed jedzeniem – trzeba porządnie i długo myć ręce.

4.

Na rękach, szczególnie zaś na dziecięcych rączkach, przenoszone są pasożyty i pierwotniaki atakujące przewód pokarmowy. Mogą pochodzić np. z piaskownicy, do której dostęp mają zwierzęta, z kuwety, od domowego zwierzaka, ale także z zabawek czy powierzchni, których dotykało inne, zakażone, dziecko. To kolejny powód, by od małego wdrażać nawyk częstego i dokładnego mycia rąk mydłem i ciepłą wodą. Jeśli nie macie dostępu do bieżącej wody, po zabawie na placu zabaw trzeba umyć rączki antybakteryjnym płynem lub chusteczkami.

5.

Ludzie mają odruch dotykania dłońmi twarzy, szczególnie okolic ust. Gestykulując, dotykamy warg, przygryzamy palce i paznokcie, dotykamy też oczu (przenosząc wirusy zapalenia spojówek). Jak zaobserwowali badacze, po uścisku dłoni (który dostarcza o wiele więcej bakterii niż kichnięcie) bezwiednie wąchamy dłoń. Lepiej, by była czysta.

Tekst: Joanna Szulc