fot. GettyImages

Biegówki: sprintem na deskach

Ruch, kontakt z przyrodą i poczucie wolności to zalety biegania na nartach. Dzięki Justynie Kowalczyk biegówki zyskały w Polsce ogromną popularność. Tekst Małgorzata Welman

Biegówki są świenym sposobem na poprawę kondycji i zrzucenie zbędnych kilogramów. Biegając na nartach w spokojnym tempie przez godzinę, możesz spalić 700–800 kcal. Angażujesz wówczas ponad 90 proc. mięśni i dotleniasz organizm, poprawiając wydolność. Poza tym biegówki są bezpieczne dla stawów. To zasługa konstrukcji nart, które są długie i lekko wygięte. Dzięki temu nacisk rozkłada się na dużą powierzchnię, a nie tylko na stopy i kolana. Dyscyplinę tę bez obaw mogą więc uprawiać osoby starsze, z  nadwagą czy słabszą kondycją.
To nic trudnego! Posuwisty krok, zwany stylem klasycznym, jest bardzo naturalny. Stajesz na nartach, w dłoniach trzymasz kije, lekko się pochylasz i wysuwasz jedną nogę do przodu, przenosząc na nią ciężar ciała. Przy wypadzie lewej nogi wyciągasz prawą rękę. Kiedy ręka z kijem minie linię bioder i znajdzie się z tyłu, przenosisz ciężar ciała na kij, odpychasz się i otwierasz dłoń. Nogą zakroczną (czyli tą z tyłu) energicznie odpychasz się od podłoża i odrywasz piętę od narty. Stopniowo przechodząc od chodu do biegu, odrywasz również piętkę narty od śniegu. Ramionami pracujesz naprzemianstronnie i spokojnie – jeśli za bardzo skręcisz tułów, możesz stracić równowagę. Inaczej wygląda krok łyżwowy dla zaawansowanych. Narty stawiasz na zewnętrz pod kątem, tworząc za sobą ślad w kształcie choinki, i przemieszczasz się szybciej.
Aby pobiegać na nartach, nie musisz stać w kolejkach do wyciągu ani wyjeżdżać w góry. Da się na nich śmigać wszędzie, gdzie leży chociaż trochę śniegu: na leśnych duktach, nizinnych łąkach, ale i specjalnych trasach. Największym polskim ośrodkiem dla narciarzy biegowych są Jakuszyce (70 km tras). Inne popularne miejsca to: przełęcz Kubalonka w Wiśle, „Wiartel” na Mazurach, Barbarka pod Toruniem czy Puszcza Kampinoska.
Biegówki są dużo tańsze niż zjazdówki! Oszczędzasz nie tylko na kosztach wyjazdu w góry, karnetach na wyciągi i stroju. Również sprzęt jest mniej kosztowny. Na początku najlepiej kupić narty śladowe. Są nieco szersze od typowych biegówek i świetnie nadają się do biegania w terenie. Dobrze, jeśli na spodzie mają tzw. łuskę, dzięki której nie będą zsuwać się na podbiegach pod górę. Narty do stylu klasycznego powinny być o 20–30 cm wyższe od biegacza, natomiast kije ok. 30 cm niższe. Nowy zestaw można kupić już za ok. 600 zł. Jednodniowe wypożyczenie kompletu (narty, buty i kije) to koszt ok. 30–50 zł.

Rady dla początkujących

 

  • Nie prostuj się za bardzo, nie odchylaj się do tyłu i nie pochylaj się za bardzo do przodu.
  • Środek ciężkości musi spoczywać na śródstopiu, a nie na piętach.
  • Nie rotuj zanadto barków i nie wymachuj kijkami.
  • Przy odpychaniu kijkami prostuj do końca łokcie, aby maksymalnie wykorzystać siłę ramion.
  • Kije trzymaj ukośnie z tyłu, nigdy z przodu. Wbijaj je pod kątem 60 stopni na wysokości nogi wykrocznej (czyli tej z przodu).