Moda: street fashion

Czy faktycznie polska ulica jest zimą tak szarobura, jak się powszechnie wydaje? - tekst Magdalena Kacalak, zdjęcia Alina Gajdamowicz

Większości z nas trudno myśleć o modzie zimową porą. Te panie, które przemieszczają się po mieście komunikacją miejską, planują swój strój głównie pod kątem wygody i ciepła. I nic dziwnego, bo eleganckie jasne płaszcze faktycznie nie sprawdzą się w autobusie. Zakupy odzieżowe Polek determinuje więc najczęściej aspekt praktyczny. Choć akurat w tym sezonie projektanci i sieciówki polecają kolorowe, wręcz jaskrawe puchówki, na naszych ulicach widać ich niewiele. Większość kurtek i płaszczy jest w ciemnej, przygaszonej tonacji: szarościach, czerni, granatach. Czasem trafi się fiolet lub czekoladowy brąz. Niektóre panie próbują jednak zawalczyć o odrobinę koloru, wybierając barwne dodatki. Szalik, torebka czy czapka w kontrastowym kolorze rozjaśniają stylizację i przyciągają spojrzenia. I pozwolą doczekać do pierwszych wiosennych dni.

"Naprawdę chcecie pokazać mnie w gazecie?" – to najczęstsza reakcja na naszą ekipę :)

1. Anna, studentka, 21 lat
Ania bardzo wyróżnia się na ulicy. Swój szary prosty płaszcz chroni przed ulicznym kurzem barwnym egzotycznym szalem w aztecki wzór i podbija efekt jaskrawą różową torebką. Fajnie, że czapka jest w innym kolorze niż pozostałe dodatki.

2. Joanna, 41 lat
Na pierwszy rzut oka to bardzo prosta stylizacja. Ale wielki plus dajemy za płaszczyk oversize, który z tyłu ma piękną kontrafałdę. Podobno to dawny zakup z firmy Próchnik. Całość świetnie uzupełniona torebką w intensywnym kolorze.

3. Sara, tancerka, 23 lata
Sarę złapałyśmy w drodze na trening. Pracuje w Teatrze Sabat i w czasie występów ma na sobie bogato zdobiony strój i ciężki sceniczny makijaż. Choć na co dzień – prawem kontrastu  – szczególnie dba o wygodę, wciąż jednak wygląda stylowo. Umiejętnie łączy różne odcienie szarości i dobrze dobiera dodatki.

4. Małgorzata, dziennikarka, 45 lat
Stylizacja kompletna i głęboko przemyślana. Cała w czerni, ale z kroplą biskupiego fioletu. Małgosia bawi się formą i konstrukcją, inspirując się Japonią spod znaku Yōji Yamamoto.