fot. Nizas/Shutterstock

Wiosenne porządki: peelingi i maski do twarzy

Usuwanie martwego naskórka za pomocą peelingów przypomina polerowanie sreber z patyny. Skóra staje się świeża i pełna blasku. Właśnie tego jej trzeba po zimie. 

Nasza skóra to pracująca 24 godziny na dobę fabryka. Nieustannie produkuje nowe i złuszcza stare komórki. By zrozumieć, jak ważne jest złuszczanie (zwane też eksfoliacją), potrzebny jest nam krótki (naprawdę!) kurs budowy skóry.
Harold Lancer, amerykański dermatolog gwiazd (członek American Academy of Dermatology, autor bestsellera Skóra pełna blasku) przekonuje, że dla zachowania młodego wyglądu ważniejszy nawet niż skóra właściwa jest naskórek. Dlatego skupimy się na naskórku, a zwłaszcza na jego warstwie rogowej (czyli tej na wierzchu), która odpowiada m.in. za odpowiednie nawilżenie skóry. W skrócie wygląda to tak: w dolnej części naskórka produkowane są komórki, które wędrują ku powierzchni skóry i wypierają zalegające tam martwe komórki.
U 20-latki proces odnowy naskórka trwa ok. miesiąca, jednak w okolicach 50. roku życia – na regenerację naskórka potrzeba już dwa razy tyle czasu! Dlatego dobrze jest skórze pomóc. Złuszczając martwe komórki za pomocą peelingu, wysyłamy naskórkowi jasny sygnał, by przyspieszył proces odnowy skóry.
Zalety eksfoliacji docenia Sophie Uliano, autorka popularnego w USA bloga dla fanek naturalnego zdrowia i urody. Przypomina jednak, że „niezależnie od środka usuwającego martwy naskórek peeling powinien być kremową, łagodzącą mieszkanką wosków, olejków, maseł i żeli roślinnych”.
Bez dwóch zdań: jakiś nasz praprzodek, który wymyślił, by w erze jeszcze przed kosmetykami pozbywać się martwego naskórka, na przykład trąc skórę, choć dla historii pozostał anonimowy, zasłużył sobie na Nagrodę Nobla.

Rodzaje peelingów

Mechaniczny: Może być drobno lub gruboziarnisty, w zależności od rozmiaru ziarenek czy kryształków, których rolą jest usuwanie martwych komórek naskórka. Mogą to być np. cukier, płatki owsiane, kryształki jojoba, kryształki aluminium. Kosmetyki z proszkiem z łupin orzechów włoskich, migdałów czy pestek moreli stosujemy delikatnie, by nie uszkodzić naskórka.
Polecany do cer: normalnej, mieszanej i tłustej. Niewskazany przy świeżych wypryskach.
Enzymatyczny: Rozpuszcza lipidy działające jak klej, łączące martwe komórki naskórka. Takie peelingi zawierają kwasy, np. glikolowy, mlekowy czy salicylowy, lub enzymy roślinne, np. z papai czy ananasa. Polecany do cer: wrażliwej, suchej lub naczynkowej.

Zalety peelingów

Pomagają usunąć martwe komórki z powierzchni skóry, dzięki czemu od razu pozbywamy się „ziemistej”, niezdrowej cery.
Pobudzają krążenie, a tym samym dotleniają skórę, dzięki czemu zyskujemy promienny wygląd.
Pobudzają spowolniony wraz z wiekiem mechanizm regeneracji skóry.
Poprawiają jędrność skóry dzięki wywołaniu kontrolowanego procesu zapalnego, pobudzającego organizm do zwiększonej produkcji kolagenu.
Umożliwiają głębsze wniknięcie w skórę właściwą aktywnych składników innych kosmetyków, np. serum czy kremów.

Kilka praktycznych rad

Najlepiej robić peeling wieczorem, przed pójściem spać. Podczas snu skóra regeneruje się najlepiej.
Nie należy mocno trzeć twarzy! Sekret złuszczania tkwi w delikatności. Dotyczy to zwłaszcza peelingów mechanicznych. Najlepiej stosować kombinację peelingu mechanicznego z enzymatycznym.
Jak często złuszczać skórę? To zależy od twojej cery, tego jak reagujesz na złuszczanie. Najlepiej 2-3 razy w tygodniu. Jeśli dotąd nie stosowałaś peelingów, skóra może zareagować zaczerwienieniem i suchością (to znaczy, że peeling działa).
Nakładając peeling na twarz, należy wykonywać ruchy od żuchwy do czoła, jakby przeciwdziałając sile grawitacji. Koniecznie wróć uwagę na: podbródek, nos (załamania skrzydełek!) i czoło, bo tam lubią siedzieć zaskórniki. Nie zapomnij też o ustach. Omiń natomiast delikatną skórę wokół oczu.
Pamiętaj również o skórze szyi i dekoltu (tu skóra jest sporo cieńsza niż na twarzy, trzeba działać ostrożniej), a także ramion, a nawet górnej części pleców. One przecież też chcą być młode!
Martwe komórki naskórka działają jak naturalny filtr przeciwsłoneczny, pozbycie się ich naraża cię na działanie promieniowania UV. Dlatego po złuszczaniu należy regularnie smarować się kremem z wysokim filtrem SPF (bez złuszczania filtr też jest obowiązkowy!).

fot. Anastasiia Kazakova/Shutterstock

Maski

Złuszczenie martwego naskórka ułatwia substancjom aktywnym przedostanie się w głąb skóry. Dlatego po peelingu warto położyć na twarz maseczkę. Najlepiej rozprowadzić ją cienką warstwą po całej twarzy i (w przeciwieństwie do kremu) nie wklepywać, ale dać się jej wchłonąć. Można pozostawić na całą noc, bo właśnie nocą skóra się regeneruje, zwłaszcza między 22.00 a 4.00 nad ranem. Maseczki całonocne, w zależności od składu, pozwalają rozjaśnić cerę, ujędrnić ją lub odżywić.
Za to maseczki w płachcie lub żelu – takie z otworkami na oczy, nos i usta – wystarczy potrzymać na twarzy ok. 20 minut. Taka maska powstrzymuje substancje aktywne przed ulotnieniem się, dzięki czemu skóra ma szansę wchłonąć więcej składników nawilżających i odżywczych.

Tekst: Aleksandra Zawalich