fot. Shutterstock

Ziarnko do ziarnka: sposoby na oszczędzanie

Oszczędzanie. To słowo kojarzy się ze skąpstwem i odmawianiem sobie przyjemności. Spróbujmy "odkładać", a pieniądze wolniej nam będą uciekać z portfela. Tekst: Rita Osicka

Odkłada się na cel, odkłada się dla kogoś, odkłada się trochę mimowolnie. Wystarczy zmienić kilka nawyków, żeby pieniądze odkładały się same. Najpierw trzeba jednak zdiagnozować problem. Z badań wynika, że aż 29 procent kobiet nie kontroluje swoich wydatków, a jeszcze więcej z nich - prawie 36 procent - nie potrafi ich zaplanować. 

Nie ma co się oszukiwać. Bez konkretnego planu nie uda ci się zatrzymać pieniędzy przy sobie. Jeśli więc masz poczucie, że gotówka ucieka ci z portfela, sprawdzanie stanu konta przyprawia cię o ból brzucha, a koniec miesiąca kojarzy się ze stresem, czy na wszystko wystarczy, to znaczy, że musisz solidnie wziąć się za swoje finanse. 

Zacznij od założenia zeszytu albo tabelki w Excelu i skrupulatnie przez miesiąc zapisuj wszystkie wydatki. Zbieraj paragony albo zainstaluj specjalną aplikację w telefonie. Ważne, żebyś miała pełną świadomość, na co i ile wydajesz. Podziel więc swoje wydatki na najważniejsze kategorie. Jedzenie, ubrania, rachunki, dzieci, kosmetyki, zdrowie, wyjście na miasto i ekstra przyjemności. Po miesiącu skrupulatnego zapisywania będziesz doskonale wiedzieć, gdzie uciekają twoje pieniądze. 

Shutterstock

Trzy ściągi na lodówce

Sama wiedza oczywiście nie wystarczy, trzeba zacząć działać. Najlepiej zmiany wprowadzać powoli, bo odkładanie pieniędzy wymaga cierpliwości.

Szkoda byłoby, gdyby twój zapał skończył się po kilku miesiącach. Przecież zależy ci na odłożeniu prawdziwych pieniędzy, a nie drobnej sumki, którą szybko przejesz.

Jedzenie to swoją drogą jeden z największych "pochłaniaczy" pieniędzy. Odkładanie warto więc zacząć właśnie od lodówki. A tak właściwie od trzech kartek, które przyczepisz do jej drzwi. Na jednej zapisuj wszystkie produkty, które wyrzucasz z lodówki. Zgniłe warzywa i owoce, przeterminowane jogurty, spleśniałe wędliny. Dzięki temu uświadomisz sobie, ile żywności marnuje się u ciebie w domu. W końcu każdy wyrzucony jogurt czy kawałek sera to pieniądze, które lądują w koszu (z badań wynika, że Polacy wyrzucają 9 milionów ton jedzenia rocznie).

Na drugiej kartce zapisz plan posiłków na kilka dni. Zaplanuj przynajmniej obiady, na które zużywa się najwięcej składników. Trzecia kartka to lista zakupowa. Skrupulatnie wypełniaj ją przez kilka dni, uwzględniając produkty potrzebne do ugotowania obiadów oraz pamiętając o tych, które najczęściej wyrzucasz i które w związku z tym możesz kupować w mniejszej ilości.

Planując posiłki, myśl zawsze do przodu. Jeśli do makaronu potrzebujesz pół kubeczka śmietany, to następnego dnia zaplanuj zupę, którą zabielisz resztą tej śmietany. Dzięki temu nic w kuchni nie będzie się marnować.

Shutterstock

Jedzenie według planu

Lista zakupów pomoże ci również ustrzec się przed nieprzemyślanymi decyzjami w sklepie. Wiadomo, że bez planu kupuje się więcej i często są to przypadkowe rzeczy. 

Niemały wpływ na zawartość koszyka ma również stan twojego żołądka. Głodna i zmęczona ulegasz jedzeniowym pokusom, za które słono przychodzi ci potem zapłacić. Kupowanie z dobrze przygotowaną listą to też sposób na uniknięcie awaryjnych, uzupełniających zakupów w osiedlowych sklepikach, które zwykle mają wyższe ceny.

Podobnie jest z posiłkami. Dobrze zaplanowane domowe obiady to nie tylko zdrowe, ale też oszczędne rozwiązanie, bo nie wydasz pieniędzy na droższe jedzenie w barach, stołówkach czy restauracjach. Nawet jeśli poza domem zjadasz tylko drożdżówkę za kilka złotych, to kupując ją dzień w dzień, wydasz w tygodniu na tę małą przyjemność całkiem pokaźną sumkę. Tymczasem w pracy na drugie śniadanie możesz przecież zjeść zapakowane do pudełka pozostałości domowego posiłku.

Prawda jest taka, że najwięcej pieniędzy ucieka na drobiazgi. Warto więc zamienić kartę płatniczą na gotówkę i w ten sposób opanować drobne wydatki. Wypłacaj sobie po prostu kwotę, która musi ci wystarczyć na tydzień. Wiedząc, ile masz pieniędzy w portfelu, trudniej będzie ci rozmienić je na drobne.

Shutterstock

Dom nasz zachłanny

Drugą przestrzenią - poza lodówką - która lubi karmić się gotówką, jest twój dom. Prąd i woda kosztują, i to wcale niemało.

Wymień więc żarówki na energooszczędne, gaś zawsze światło w pokoju i odłączaj z kontaktów nieużywane sprzęty, np. toster czy ekspres do kawy. Nie myj naczyń pod bieżącą wodą i częściej bierz prysznic zamiast kąpieli w wannie.

Zobaczysz, że po kilku miesiącach rachunki się obniżą. W skali kilku lat będą to już całkiem przyjemne sumy. A wszystko dzięki gospodarności i sprytowi, który polega m.in. na gotowaniu zawsze odpowiedniej ilości wody w czajniku.

Oszczędzić można też na samych rachunkach, płacąc je regularnie. Odsetki, nawet te groszowe, które często są wynikiem gapiostwa, to znów pieniądze wyrzucone w błoto. Dobrze więc planować sobie nie tylko wydatki, ale także przychody. Dzięki temu będziesz miała poczucie pełnej kontroli nad finansami.

Shutterstock

Wyprzedaż zbytków

Im więcej wiesz o swoich pieniądzach, tym mniej się nimi stresujesz. Zbieraj więc paragony i rób notatki nie tylko po to, żeby zapanować nad wydatkami, ale też żeby w razie nieudanych zakupów niepotrzebnie nie wyrzucać kupionych już towarów.

Nietrafione zakupy zdarzają ci się jak każdej z nas, jednak rzadko kiedy korzystasz z konsumenckiego prawa do zwrotów. Nie mówiąc już o reklamacjach, które również ci przysługują.

Jeśli chcemy odłożyć trochę pieniędzy, warto krytycznie przyjrzeć się wszystkim posiadanym rzeczom. Szczególnie książkom, ubraniom i dziecięcym zabawkom, które lubią zalegać w zapomnianych szufladach, a które z łatwością można spieniężyć czy to w Internecie, czy na garażowych wyprzedażach, coraz częściej organizowanych w dużych miastach. Nawet sprzedając je bardzo tanio, masz szansę na odłożenie kilku groszy.

Z pieniędzmi bowiem tak już jest, że jak się raz trochę ich uzbiera, to potem o wiele łatwiej się je pomnaża. Z badań przeprowadzonych jesienią ubiegłego roku wynika, że aż 70 procent Polaków uważa, że naprawdę warto oszczędzać. Niestety tylko 13 procent z nich robi to regularnie.

Tymczasem cała sztuka z oszczędzaniem polega na tym, żeby działać w myśl starej zasady "ziarnko do ziarnka". Odkładając choćby nawet drobne sumy regularnie i na bieżąco, można uzbierać na prawdziwą nagrodę. Wystarczy, że za każdym razem, kiedy będziesz chciała wydać pieniądze na coś niepotrzebnego, wyobrazisz sobie swój wymarzony cel.

Pieniądze nie odłożą się same.