Czas rodzinnego relaksu

W wirze porządków, pichcenia wigilijnych smakołyków i gorączkowego pakowania prezentów znajdź chwilę oddechu. Obejrzyj odprężający film, posłuchaj nastrojowej muzyki. Bądź z bliskimi. Tu i teraz.

Już w październiku w supermarketach obstalowuje się specjalne sektory z akcesoriami świątecznymi. Tak, tak! Z roku na rok menedżerska myśl wyprzedza rzeczywistość coraz bardziej. Gotowe do zawieszenia lukrowane pierniczki, różnobarwne bombki, pękające od cukierków pluszowe renifery i mikołaje z czekolady wprost wysypują się ze sklepowych półek, projektując naszą świadomość i organizując zachowania z ponaddwumiesięcznym wyprzedzeniem.

Nie zapominajmy przy tym o towarzyskich zobowiązaniach, presji rodzinnej tradycji i ambicjach perfekcjonistki, z którymi zmaga się większość pań domu. Zarówno tych początkujących, jak i tych z wieloletnim doświadczeniem. Do tego praca, dzieci. Gdy zaczyna się końcowe odliczanie, o panikę nietrudno. – Według psychologów stresu, święta to najbardziej obciążające psychicznie dni w roku – tłumaczy Katarzyna Kucewicz, psycholog i psychoterapeuta z Centrum Psychoterapii Kucewicz & Piotrowicz.  Dlatego dobrze jest odpowiednio wcześnie położyć temu tamę. Kto powiedział, że Boże Narodzenie to synonim klinicznej czystości i pękającej w szwach spiżarni?   

Odnaleźć siebie

Czasem pomaga spojrzenie na świąteczną gorączkę z bezpiecznego dystansu. Z odległości widać lepiej. A taki właśnie komfort zapewnia nam filmowa fikcja. Wystarczy wygodnie usiąść i włączyć odtwarzacz DVD.

Schemat nr 1: Do świąt został miesiąc, a ty już jesteś w amoku. Kupujesz prezenty, planujesz sprzątanie, zapraszasz gości, robisz przegląd choinkowych ozdób. Wiesz, że gdy przyjdzie Wigilia, będziesz padać ze zmęczenia. I podczas gdy zaproszeni goście zasiądą do kolacji wypoczęci i pachnący, ty będziesz podpierać nosem stół. To model, który realizujesz co roku. 
Remedium: Zastosuj terapię antycypującą. Zawczasu zaaplikuj sobie doskonałą polską produkcję „Listy do M.”, by przypomnieć sobie, dla kogo i po co tak bardzo się starasz. Jeśli jesteś w związku, obejrzyjcie film razem – wspólny psychiczny front pozwoli wam postrzegać cały ten świąteczny galimatias we właściwych proporcjach.

Schemat nr 2: Od lat uginasz się pod presją przekazanej przez rodziców świątecznej tradycji, czujesz się nią przytłoczona i masz ochotę na radykalną  zmianę. W tym roku chcesz namówić rodzinę na wycieczkę do ciepłych krajów. 
Remedium: Spróbuj. A przed wyjazdem koniecznie obejrzyj gwiazdkowy szlagier „Kevin sam w domu”, by w ferworze pakowania nie popełnić tego samego brzemiennego w skutki błędu co rodzina McCallisterów.

Schemat nr 3: Twojej rodzinie daleko do klasycznego modelu 2 + 2. Jesteś samotną matką lub świeżo upieczoną rozwódką z dziećmi. Przed nadchodzącymi świętami najchętniej schowałabyś się do mysiej nory. 
Remedium: Weź przykład z Emmy Thompson, która w „To właśnie miłość” daje wszystkim kobietom na życiowym zakręcie przykład klasy i pogody ducha. Nawet jeśli widziałaś, obejrzyj ten film raz jeszcze. Poprawa nastroju gwarantowana!

Schemat nr 4: Gwiazdka to nie twoja bajka. Tym bardziej że twoi rodzice od lat żyją osobno. Zazwyczaj z powodzeniem uchylasz się od zobowiązań względem najbliższych. Niestety, zaproszenie wystosowane przez mamę już w sierpniu sprawiło, że w tym roku nie uda ci się uniknąć rodzinnej konfrontacji. 
Remedium: Zabawne „Święta last minute” przekonają cię, że przed Bożym Narodzeniem trudno uciec, a doskonała komedia „Cztery Gwiazdki” pomoże ci przejść suchą stopą przez święta w patchworkowej rodzinie.

Schemat nr 5: Jesteś singielką, wciąż szukasz swojej drugiej połówki. Nadchodzące wielkimi krokami święta wywołują w tobie smutek i niebezpieczną melancholię. Nie masz ochoty na przygnębiające refleksje i porównywanie się w myślach z koleżankami z liceum.
Remedium: Zduś chandrę w zarodku! Włącz „Holiday” i przekonaj się, jak wiele niespodzianek skrywa przed tobą każdy nadchodzący dzień.

Schemat nr 6: Z natury jesteś bałaganiarą i masz niezbyt dobry zwyczaj zostawiania wszystkiego na ostatnią chwilę. Dobrze wiesz, że to się nie sprawdza ani w okolicznościach zawodowych, ani prywatnych. 
Remedium: Zastosuj terapię szokową. Zobacz, jak eskaluje „Świąteczna gorączka”. I ciesz się, że „Grinch: świąt nie będzie” to tylko reżyserska fantazja.

Schemat nr 7: Jesteś zabieganą matką i żoną. Z trudem udaje ci się wygospodarować tydzień na rodzinny urlop. Z biegiem lat coraz bardziej doceniasz każdą chwilę spędzoną z dziećmi. Marzy ci się familijny relaks z kubkiem gorącej czekolady w ręku. 
Remedium: Boże Narodzenie to dobra okazja, by dorzucić drew do domowego ogniska. Wcześniej zaopatrzcie się w „Pada Shrek”, „Opowieść wigilijną Muppetów”, „Ekspres polarny”  czy „Artur ratuje Gwiazdkę”.  

Jest taki dzień

– Oglądamy filmy ze świętami w tle, ponieważ odpowiadają naszym marzeniom o idealnych świętach. Mówią o tym, że marzenia się spełniają i warto cierpliwie na to czekać – tłumaczy Katarzyna Kucewicz. – Dzięki fabule nasze marzenia są jakby trochę bardziej realne i dostępne – dodaje. Na szczęście, takie pozytywne obrazy można oglądać okrągły rok i w ten sposób ratować się w chwilach większych czy mniejszych spadków nastroju. 

Choć w ten grudniowy czas faktycznie smakują nam najlepiej. Podobnie jak kojąca melodyjność kolęd i pastorałek, a także serwowanych przez muzyczne stacje świątecznych piosenek. Słuchamy ich w aucie, w drodze do pracy, podczas gwiazdkowych przygotowań. Kupujemy przemyślane wcześniej przez speców od nastroju kompilacje złotych przebojów albo w dobrych sklepach muzycznych szukamy ulubionych wykonawców (niemal każdy wokalista za punkt honoru stawia sobie nagranie świątecznego albumu, nie mówiąc już o obowiązkowym okolicznościowym singlu).

Każdy z nas na pewno potrafi wymienić tytuł jednego choćby  gwiazdkowego evergreenu. „Jingle Bells”,„White Christmas” Binga Crosby’ego, „Wonderful Christmastime” Paula McCartneya, „Santa Claus is Coming to Town” w rockowym wykonaniu Bruce’a Springsteena, Darlene Love i jej „Christmas (Baby Please Come Home)”, Queen z „Thank God It’s Christmas”, a może pokojowy manifest Johna Lennona, który „Happy Xmas (War Is Over)” przypieczętował swój ślub z Yoko Ono. Poddajemy się nastrojowi, jaki budują bożonarodzeniowe melodie, choć niekiedy okoliczności ich emisji mogą budzić moralne wątpliwości. Niespełna dwa lata temu doktor Alan Bradshaw z londyńskiego Royal Holloway udowodnił, że spokojna świąteczna muzyka to sposób właścicieli sklepów na sterowanie nastrojami klientów i ich nastawieniem do zakupów.  

Przepis na udane święta ­­

– Myśląc o magii świąt, zazwyczaj mamy na myśli nasze pragnienia. To, jak byśmy chcieli, by te święta wyglądały, klimat, o jakim marzymy. Zwykle to te same marzenia, które mieliśmy w dzieciństwie. A lubimy się odwoływać do tego czasu, bo wówczas święta były beztroskie – wyjaśnia psycholog Katarzyna Kucewicz. – Wszystko, co stresujące, robili wtedy dorośli. A nasze wspomnienia to Mikołaj, choinka, piękne zapachy, czas wolny od szkoły i trosk. O takich świętach potem marzymy jako dorośli – dodaje. Boże Narodzenie to dobra okazja, by na chwilę zatrzymać się w biegu. Poświęcić czas sobie i bliskim. Powspominać tych, których już nie ma. Porozmawiać z tymi, których mamy szczęście gościć, razem pośmiać się, zjeść coś pysznego (ale nie przejadać się), napić grzanego wina (ale w rozsądnych ilościach). W ciepłym blasku nastrojowych świec pobyć z najbliższymi.

Anna Zarębska-Tutak  

 

Gwiazdkowe kino familijne    

  • Opowieść wigilijna Muppetów

Propozycja dla młodszych i starszych widzów. Jedyne w swoim rodzaju kukiełki, na czele z Kermitem Żabą, pomagają zgorzkniałemu Ebenezerowi Scrooge’owi (Michael Caine) na nowo odkryć magię świąt.  

  • Ekspres polarny

Bezkonkurencyjny jak zawsze Tom Hanks zagrał w tej animowanej produkcji aż sześć ról. Film, pełen nowatorskich rozwiązań, powstałych z wykorzystaniem najnowszych technologii, pochłonął aż 165 milionów dolarów.   

  • Cztery gwiazdki

To nie kolejna wątpliwej jakości komedia, lecz pogodny film z przesłaniem. O tym, że święta w niestandardowej rodzinie mają swój urok, przekonuje się para: Kate (Reese Whiterspoon) i Brad (Vince Vaughn), która odwiedza każde z czworga swoich rozwiedzionych rodziców.  

  • Kevin sam w domu

Od premiery tego komediowego hitu minęły już 24 lata! Mimo to perypetie sprytnego 8-latka (Macaulay Culkin), który wskutek rodzinnego zamieszania spędza Boże Narodzenie w pojedynkę, co rok przyciągają przed srebrne ekrany miliony widzów.  

  • Listy do M.

Sprawdzony patent na gwiazdkowy hit („To właśnie miłość”, „Dziennik Bridget Jones”), doborowa obsada (m.in. Piotr Adamczyk, Tomasz Karolak, Maciej Stuhr, Agnieszka Dygant), a może po prostu magia grudniowych świąt sprawia, że tę polską produkcję ogląda się z olbrzymią przyjemnością?   opowieść wigilijna Robert Zemeckis (m.in. „Forrest Gump”, „Ekspres polarny”, „Beowulf”) tym razem podjął się adaptacji ponadczasowego opowiadania Charlesa Dickensa (1843). Efekty specjalne czynią z tego moralitetu piękną przypowieść o współczesności.  

  • Grinch: świąt nie będzie

O tytułową rolę w tej doskonałej komedii familijnej ubiegali się m.in. Jack Nicholson i Eddie Murphy. Ostatecznie zagrał go Jim Carrey. I zapewne już sam ten fakt sprawił, że w pierwszy weekend film zarobił 50 milionów dolarów. Świetna rozrywka w amerykańskim stylu!  

 

Muzyka przy choince

  • Kayah, Ding Dong

„Ding Dong/ Drzwi otwórz, bo.../ Ktoś dzisiaj przyszedł, by w Tobie dziecko uścisnąć…”. Singiel Kayah od 2008 r. niezmiennie króluje w grudniowym eterze.    

  • Elvis Presley, Blue Christmas

Przebój Presleya (1957) to cover utworu Doye’a O’Della (1948). Po nim wykonywali go m.in. Sheryl Crow, Rod Stewart, Michael Bublé i Celine Dion.  

  • Wham!, Last Christmas

Ten hit z grudnia 1984 r. jest do dziś jednym z najlepiej sprzedających się singli na Wyspach. Nastrojowy teledysk kręcono m.in. w szwajcarskim kurorcie.  

  • Paul McCartney, Wonderful Christmastime

McCartney napisał muzykę i zagrał na każdym instrumencie, jaki słyszymy na płycie. Piosenka wciąż zarabia ok. pół miliona funtów rocznie.  

  • Piaseczny/ Krajewski, Zimowe piosenki

10 unikatowych kompozycji Seweryna Krajewskiego wykonanych wspólnie z Andrzejem Piasecznym i w aranżacji Mateusza Pospieszalskiego.  

  • Czerwone Gitary, Dzień jeden w roku

Tytułowa piosenka otwierająca album z 1976 r. Powstała 10 lat wcześniej, z inicjatywy Jerzego Kosseli, ówczesnego kierownika zespołu.  

  • Mariah Carey, All I Want For Christmas Is You

Przebój nagrany w 1994 r. znalazł się na ścieżce dźwiękowej do filmu „To właśnie miłość”. Mariah nagrała piosenkę ponownie w 2010 r. w duecie z Justinem Bieberem.