Fot. iStock.com

Jak chronić środowisko? Odpowiedź: zero waste

Kawa we własnym kubku, zamiast foliówki bawełniana torba, ogranicz zakupy. Oto kilka pomysłów, jak chronić środowisko. Zasmakuj w życiu zero waste - bez śmieci!

Przestała jeździć samochodem, by nie wytwarzać spalin i nie wydawać na benzynę. Sprzedała dom, większość rzeczy oddała do przechowalni i wynajęła mieszkanie, które zajmuje wraz z rodziną. Po roku prawie wszystkie z magazynowanych rzeczy oddała, bo przekonała się, że bez nich żyje się dużo wygodniej. Notatki robi w telefonie albo fotografuje informacje, by nie gromadzić zbędnych ulotek, karteczek, wizytówek. Bea Johnson – w 2008 roku wyeliminowała śmieci z życia swojego i swoich bliskich. Napisała książkę Pokochaj swój dom. Zero Waste Home, czyli jak pozbyć się śmieci, a w zamian zyskać szczęście, pieniądze i czas. I jak chronić środowisko. Publikacja została wydrukowana na papierze pochodzącym z recyklingu. Kiedy ktoś prosi ją o autograf, nie wypisuje dedykacji dla konkretnej osoby, a jedynie podpisuje się swoim imieniem i nazwiskiem, bo ma nadzieję, że książką będzie przekazywana z rąk do rąk.

Bea Johnson została laureatką nagrody „Green Awards”, stała się globalną rzeczniczką stylu życia wolnego od śmieci i jest inicjatorką ruchu zero waste. Idea ta opiera się na pięciu R.

Entuzjazm i konsekwencja, z jaką działa, stały się inspiracją dla ludzi na całym świecie. Zmiany w duchu eko najlepiej zacząć od rozsądnego podejścia do tego, co i jak kupujemy. Jak chronić środowisko na zakupach?

Gryplan, czyli jak być zero waste

Najważniejsza zasada ekologicznego życia to planowanie. Staraj się ułożyć jadłospis przynajmniej na tydzień i kupować tylko te produkty, których rzeczywiście potrzebujesz. Mając precyzyjną rozpiskę, możesz sprawnie zarządzać domowym budżetem i masz szansę uniknąć marnowania żywności. Ideę zero waste można wcielać w kuchni wykorzystując wykorzystywać resztki. Z obierek po jabłku czy marchewce zrób zdrowe chipsy, z czerstwego pieczywa bułkę tartą. Resztki obiadu możesz zamrozić – najlepiej w plastikowych pojemnikach wielokrotnego użytku. Pomyśl, być może woda, w której myłaś owoce i warzywa, nadaje się do podlania roślin balkonowych. Możesz także założyć domowy kompostownik, a bioodpady wykorzystać jako nawóz w ogródku. To drobiazgi, ale wyeliminują marnowanie żywności. Jeśli nie jesteś w stanie wcielić w życie tego wszystkiego, nie martw się: zero waste to ideał, ale każde ograniczenie produkcji odpadów pomoże naszej planecie.

Na zakupach: zero waste zacznij od foliówek

Na zakupy zabieraj własną torbę lub koszyk. Plastikowe woreczki staraj się zastąpić wielorazowymi (możesz je uszyć np. ze starej firanki), natomiast na ser czy wędlinę możesz przygotować szklane pojemniki. Coraz więcej sklepów sprzedaje produkty luzem, dzięki czemu możesz odmierzyć tyle, ile dokładnie potrzebujesz. Zakupy do własnych woreczków bez problemu zrobisz również na osiedlowych bazarach. Robiąc tam zakupy łatwiej wdrożysz ideę zero waste w życie.

A jeśli już zdarzy ci się zapomnieć o własnych opakowaniach i skorzystasz z nowych, nie wyrzucaj ich po powrocie do domu. Zatrzymaj je, może ci się jeszcze do czegoś przydadzą. Odpowiedź na pytanie, jak chronić środowisko, jest prosta: ograniczać.

Coraz częściej w sklepach, szczególnie tych ze zdrową żywnością, spotkać można pojemniki z tzw. torbami bumerangami, które pożyczasz, gdy zapomnisz własnej. Ideą ruchu Boomerang Bags, zapoczątkowanego w 2013 roku w Australii, jest ograniczanie liczby plastikowych toreb w obiegu i zastąpienie ich wielorazowymi.

Zero waste w szafie

Moda fast fashion, kolorowe magazyny i popularne blogerki zachęcają nas do kupowania i wymieniania zawartości garderoby w każdym sezonie. Zajrzyj do swojej szafy i policz, ile ubrań nosisz. Według zasady Pareto, sformułowanej w połowie lat 50. przez amerykańskiego teoretyka zarządzania Josepha Jurana, przez 80 proc. czasu wykorzystujemy jedynie 20 proc. naszych zasobów. Oznacza to, że mamy o wiele więcej, niż potrzebujemy, i gromadzimy w szafach nadmiar ubrań, których nigdy nie włożymy. Zero waste sprowadza się też do ograniczania liczby posiadanych rzeczy.

Nie trzeba jednak nowych rzeczy, by odświeżyć zawartość swojej szafy. W internecie działa coraz więcej serwisów, wirtualnych second-handów oraz lokalnych grup, gdzie można rzeczy sprzedać lub się nimi wymienić. Znakomicie wpisują się one w trend zero waste. W wielu miastach odbywają się cykliczne swap party, podczas których zamienisz sweter na torebkę bądź parę nowych szpilek. We Wrocławiu działa Biblioteka Ubrań, z której możesz wypożyczyć sukienkę albo cały zestaw. Z oferty korzystają kobiety w każdym wieku, szczególnie gdy potrzebują czegoś na specjalną okazję. One wiedzą, jak zaoszczędzić pieniądze i jak chronić środowisko.

Zero waste w praktyce: naprawiaj, oddawaj, dziel się z innymi

Zamiast wyrzucać i kupować nowe, warto naprawiać stare, co zbliży nas do ideału zero waste. Jeśli nie mamy czasu lub zdolności, żeby zająć się tym samodzielnie, możemy poszukać kawiarenki naprawczej, miejsca, w którym za darmo zreperujemy uszkodzone rzeczy. Pierwsza tego typu kawiarenka powstała w 2009 roku w Amsterdamie, przedsięwzięcie okazało się wielkim sukcesem i zaowocowało założeniem fundacji. Na całym świecie funkcjonuje ponad 1300 podobnych lokali, w Polsce działa ich zaledwie kilka. Pierwsza powstała w Pile, kolejne niedawno otworzyły się w Warszawie i Katowicach.

Ci, którzy zgromadzili za dużo i chcą stopniowo pozbyć się nadmiaru rzeczy (ale nie wyrzucać ich na śmietnik, tylko przekazać innym - musi być zero waste), mogą oddać je do tzw. giveboxów. To najczęściej uliczne szafy z różnymi rzeczami, w których można zostawić to, czego nie używamy, lub zabrać coś, czego właśnie potrzebujemy. Pierwsze giveboxy powstały na początku lat 90. w Berlinie, dziś można spotkać je niemal na całym świecie. Na podobnej zasadzie działają w Polsce wieszaki Wymiany Ciepła, na których można zostawić ciepłą kurtkę, sweter czy zimowe buty dla potrzebujących. Mapę miast oraz lokali, które biorą udział w akcji, znajdziesz na facebookowej stronie Wymiana Ciepła.

10 dobrych nawyków

Życie w duchu eko czy zero waste może na początku wydawać się trudne, dlatego warto zacząć od małych kroków. Dzięki temu dasz radę kontrolować ilość produkowanych przez siebie odpadów i nauczysz się ponownego wykorzystywania wielu produktów. To oszczędność dla twojego domowego budżetu oraz wyraz dbałości o naszą planetę.

Tekst: Dagmara Łacny