fot. iStock

Jak prawidłowo dbać o higienę intymną?

Z infekcjami miejsc intymnych boryka się wiele z nas. Jak im zapobiegać? Jak dbać o te szczególnie wrażliwe miejsca, by problem nie powracał?

Dlaczego miejsca intymne wymagają specjalnej troski? Czym różnią się od reszty ciała?

To zupełnie inny obszar. Nie mamy tam skóry, tylko delikatną śluzówkę: mocno ukrwioną, unerwioną i podatną na mikrourazy oraz szkodliwy wpływ czynników zewnętrznych. W dodatku miejsca te są ciągle zakryte, a dopływ powietrza do nich jest utrudniony, bo lubimy chodzić w spodniach, nierzadko nosimy też syntetyczną bieliznę – stąd znacznie większa wrażliwość tych okolic zarówno na podrażnienia mechaniczne, jak również chemiczne.

Co może zaszkodzić?

Błona śluzowa może źle zareagować na kontakt z bakteriami i grzybami, np. po wizycie na basenie. Jednak szkodliwe mogą się też okazać źle dobrane kosmetyki czy środki higieniczne. Substancje zapachowe, barwniki, alergeny, chlor, pestycydy – wszystko to może podrażnić błonę śluzową. Także niektóre konserwanty, nawet niewinny rumianek, mogą być przyczyną uczuleń i nieprzyjemnych dolegliwości. Podrażnienie powoduje przekrwienie śluzówki, jej zaczerwienienie i rozpulchnienie. Wówczas staje się bardziej podatna na infekcje, dochodzi do zachwiania równowagi flory bakteryjnej. Konsekwencją mogą być m.in. upławy, świąd, pieczenie.
W tej sytuacji kobiety z reguły sięgają po podpaski albo wkładki, które nie tylko utrudniają dopływ tlenu, ale też mogą zawierać drażniące substancje.
Tak powstaje błędne koło. Takie przewlekłe stany zapalne bardzo trudno skutecznie i trwale wyleczyć. Konieczna staje się wówczas wizyta u lekarza, ale przede wszystkim zmiana nawyków higienicznych.

Półki sklepowe uginają się od środków higienicznych, płynów, chusteczek... Jak wybrać najlepszy dla siebie?

Wybierajmy produkty możliwie najbardziej naturalne. Wyróbmy w sobie nawyk czytania składu środków higienicznych, albo prościej – sięgajmy po artykuły certyfikowane. Na podstawie mojego doświadczenia klinicznego stwierdzam, iż niektóre tampony i podpaski mogą podrażniać i wysuszać śluzówkę okolic intymnych. Podejrzewam, że szkodzą chemiczne pochłaniacze wilgoci, którymi są nasączone, oraz substancje zapachowe i barwniki w kolorowych nadrukach. Także bielenie chlorem środków higienicznych może nasilać negatywne reakcje błony śluzowej. Dlatego, zwłaszcza przy nawracających infekcjach, ważny jest taki dobór podpasek bądź tamponów, aby zminimalizować ryzyko nietolerancji. Środek do mycia powinien zawierać kwas mlekowy, który potrafi zadbać o kwaśne środowisko korzystne dla bakterii obecnych w naszym ciele. To ważne, bo ono zapewnia barierę obronną przed patogenami – bakteriami i grzybami.

Czy produkty używane do higieny intymnej mogą w jakkolwiek wpływać na zdrowie dróg rodnych?  

Od kilku lat na kongresach medycznych coraz częściej podnosi się temat dobroczynnego działania bakterii probiotycznych na nasz organizm. Dlatego tak ważne jest, aby dbać o prawidłowe środowisko okolic intymnych. Stosowanie środków do higieny, które będą osłabiały czy niwelowały naszą barierę immunologiczną, sprzyja niewątpliwie infekcjom, a te, nieleczone, mogą w konsekwencji skutkować nawet problemami z zajściem w ciążę. Dlatego tak ważne jest dbanie o właściwą higienę intymną.