trendy w manikiurze, trendy 2019/20120, modny manikiur
Fot. Adobe Stock

Manikiur spod znaku fashion

Zadbane i pomalowane paznokcie są nieodzownym wykończeniem stylizacji. Modnym i podkreślającym nastrój, osobowość albo okoliczności. Zobacz, co tej jesieni proponują projektanci i zrób niepowtarzalne wrażenie.

Co sezon na paryskich, londyńskich, nowojorskich i mediolańskich Tygodniach Mody debiutują  nowe trendy – w ubiorze, fryzurach, dodatkach i… manikiurze. Wiele nie przechodzi próby czasu, ale te, które zostają, nadają w kolejnych miesiącach ton stylizacjom. Śledząc modę, warto inspirować się tylko tym, co naprawdę Cię urzeka. Na szczęście, jesień/zima 2019 ma do zaproponowania kilka naprawdę interesujących kolorów i wzorów. Pora wybrać coś dla siebie.

Brokat, czerwień, złoto i nude

Połysk na paznokciach sprawdza się przy wieczorowych kreacjach, a gdy lakier, którego użyjesz, poza drobinkami będzie intensywnie niebieski, fuksjowy, oranżowy lub czarny – to również na co dzień. Te właśnie kolory są najmodniejsze tej jesieni. W wersji, jaką zaprezentowały modelki Moschino, mienią się confetti w kolorze złota, srebra i niebieskiego, zanurzone w półprzezroczystej bazie. Do tego wykończenie w postaci złotych półksiężyców, supermodnych w tym sezonie, i masz subtelną opcję do pracy. O ile oczywiście służbowy dress code Ci na to pozwala. 

Kto nie lubi lub nie może sobie pozwolić na wyraziste kolory, ma do wyboru brokat w odcieniach nude i pudrowego różu. W odważniejszej wersji takie lakiery mają kryształki, skrzące się na paznokciach niczym śnieg. To opcja na wieczór, kiedy czeka Cię oficjalna kolacja albo eleganckie wyjście.

Zawsze klasyczna czerwień też zyskała nową odsłonę. W tym sezonie dominują głębokie purpury, która prezentują się różnie, w zależności od kształtu, jaki nadasz paznokciom. W ostro zakończonych szpicach będziesz wyglądać drapieżnie. W propozycji Oscara de la Renty, który lansuje zaokrąglone, niezbyt długie paznokcie, czerwień jest spokojniejsza i bardzo elegancka. Jesienią modne będą głębokie odcienie burgundu i dojrzałej wiśni, które w okresie karnawału zdobić będą maleńkie perełki albo subtelna grafika wykonana srebrną lub złotą emalią.

Szlachetne kruszce wyraźnie podbiły tej jesieni serca projektantów. Złoto i srebro są tak uniwersalne, że można je wykorzystać na nieskończenie wiele sposobów. W wersji lekko skrzącej, jak pokazały na wybiegu modelki Bora Aksu, lub bardziej naturalnej, kremowej. W klasycznym wydaniu mają tylko lekki połysk.

Z kolei Lanvin stawia na ekstrawagancję, lansując doklejone, superdługie, przypominające kosmiczne smocze pazury złote paznokcie. Te jednak raczej nie mają szans, aby zaistnieć poza wybiegiem. Są niepraktyczne i… niezbyt kobiece.

A skoro o kobiecości mowa, do łask wraca manikiur naturalny. Jednolity lub w wersji french. W tym trendzie do dyspozycji masz odcienie beżów, brązów, delikatne morele, caffe latte oraz całą gamę spokojnych szarości. Bez szaleństw w wersji do pracy, a na wieczorne wyjście poeksperymentować można z dodatkami, np. naklejkami w kształcie liter, oczu, kraty czy prążków. Albo nie eksperymentować w ogóle, stawiając na neutralność i wrażenie manikiuru, który powstał bez żadnego wysiłku. To też silny trend tej jesieni.    

Dla ozdoby

Kto lubi jednak wyraziste stylizacje, niech wybierze znowu modny styl ombre. Opiera się on na niemal pełnej palecie kolorów, również w wersji fluo – od żółci, przez zieleń, fiolet, aż do pomarańczy, czerwieni i czerni. Co ciekawe, ombre nie musi być… logiczny. W ramach tej samej palety można cieniować dowolnie, np. układając kolejno ton skrajnie jasny, następnie kontrastowo ciemny, a na końcu ten pośredni. Cieniować można wzdłuż, wszerz i po skosie. Pełna dowolność. Modna jest też grafika, choć niezbyt skomplikowana, np. taka, jaką proponuje House of Holland: ciemnogranatowe półksiężyce na intensywnie niebieskim tle. Nawet krótkie paznokcie stają się bardzo widoczne i świetnie podkreślają make-up oczu w tej samej gamie kolorystycznej. To odważne rozwiązanie tworzy ciekawy, niebanalny look.

W tym sezonie modna jest także czerń. Głęboka, matowa, połyskująca lub opalizująca. Co ciekawe, wcale nie wygląda ponuro, lecz intrygująco. Pasuje zarówno do kobiecych i szykownych kreacji (jak te z zimowej, srebrzysto-granatowo-czarnej kolekcji Christiana Siriano), jak i prostych garniturów i skórzanych płaszczy od Guy Laroche’a. Na co dzień sprawdzi się do motocyklowej kurtki, ramoneski, prostej trapezowej sukienki czy kombinezonu z lejącego materiału. 

Wreszcie ostatnia propozycja dla odważnych to wielokolorowe kompozycje, które spektakularnie prezentują się na długich paznokciach, rodem z lat 70. i 80. Mogą to być pasy imitujące narodowe flagi albo french w wersji kolorowej, np. taki, jaki pokazał Iceberg: w odcieniach intensywnego i bladego różu. I co ciekawe, pasuje zarówno do sportowej lub imprezowej stylizacji, jak i do pracy.

3 długości – 4 kształty

Cóż to byłaby za moda, która by nie miała wariantów. Nie inaczej jest i w tym sezonie, jeśli chodzi o długości i kształty paznokci. Modne są zarówno długie i półdługie, jak i te całkiem krótkie – sięgające do opuszki. Można je formować w naturalny owal, modny od kilku sezonów migdał, nadal będący w trendach szpic lub tzw. paznokieć baleriny, czyli wydłużony ale ze ściętym równo czubkiem.

A skoro nie ma ograniczeń, warto wybrać po prostu to, co się lubi. Zupełnie krótkie, za to bogato zdobione – jak zaproponował Iceberg. Opalizujące, fluorescencyjne długie szpice jak u modelek Chromat albo szpic, a do tego wielokolorowy – jak na pokazie Manish Arora. Delikatność, a może fantazja. Klasyka lub eksperyment. Błysk albo mat. Ważne, aby pozostać sobą i, będąc trendy, dopasować manikiur do okoliczności. ♥