O pędzlach do makijażu

Aby był perfekcyjny, długotrwały, bez smug i plam, oprócz kosmetyków niezbędne są pędzle, którymi taki doskonały makijaż wykonamy.

fot. iStock

fot. iStock


Minęły czasy, kiedy oczy malowałyśmy gąbeczkami na patyczkach lub szorstkimi pędzlami dołączonymi do puderniczki. Teraz w drogeriach mamy duży wybór pędzli dobrej jakości. Radzę kupować pojedyncze, nie w zestawach, bo wtedy możemy zdecydować, jaki nam się najbardziej przyda. Lepiej mieć w kosmetyczce cztery sztuki dobrej jakości niż 20
w zestawie, z którego używać będziemy tylko kilku, bo reszta okaże się nieprzydatna.

Podstawowy zestaw pędzli, którymi wykonamy niemal każdy makijaż, powinien zawierać: pędzel do podkładu (opcjonalnie gąbeczkę), do pudru, do różu i/lub bronzera, oraz dwa–trzy pędzle do powiek, jeśli malujemy oczy. Jeżeli naszą domeną jest malowanie ust, to w zestawie musi się znaleźć specjalny pędzelek do pomadek.

Rodzaj włosia, z jakiego wykonano pędzel, też nie jest bez znaczenia. Te z włosia syntetycznego będą pochłaniały mniej produktu, dlatego idealne będą do nakładania korektora lub podkładu i wszelkich innych kremowych konsystencji. Te z włosia naturalnego, doskonałe do nakładania suchych produktów, są bardzo delikatne dla naszej skóry, ale niektóre potrafią uczulić.

Ponieważ coraz więcej kobiet ma skórę wrażliwą, marka Ewa Schmitt Boutique wprowadziła na rynek pędzle dostosowane do ich potrzeb. Struktura włókien jest gładka i nieporowata, wchłaniają więc mniej kosmetyku, łatwiej je utrzymać w czystości, są też bardziej trwałe. Akcesoria te wyróżnia również nowoczesny design.



Charakterystyka pędzli

Do pudru

Powinien być spory, ale nie za duży, musi być precyzyjny. Często chcemy jedynie przypudrować wybrane partie twarzy, np. czoło czy brodę – ogromnym pędzlem trudno będzie  zrobić to dokładnie. Poza tym taki pędzel będzie pobierał więcej produktu niż ten mniejszy. Pamiętajmy, aby zawsze przed aplikacją na twarz otrzepać go z nadmiaru kosmetyku. Ta zasada dotyczy wszystkich pędzli, które nabierają kosmetyki suche.

Do różu

Nie jestem zwolenniczką zasady, że pędzel do różu powinien być skośny. O wiele wygodniejszy jest moim zdaniem pędzel z włosiem ułożonym w szpic, z zaokrągloną główką. Powinien być niezwykle delikatny i miękki.

Do cieni

Tu panuje duża dowolność, ale żeby wykonać idealne smokey eye, potrzebujemy co najmniej trzech pędzli. Dwa miękkie, o dłuższym włosiu do blendowania, czyli rozcierania (najlepiej, żeby jeden był nieco mniejszy, a drugi większy). I jeden syntetyczny, bardziej precyzyjny i płaski do przyciemniania linii rzęs lub nakładania koloru o większej pigmentacji.



Do pomadki

Mały i precyzyjny, z włosia syntetycznego. Dzięki niemu pomadka będzie się dłużej utrzymywać, bo pędzel umożliwia nakładanie szminki cieniutkimi warstwami.

Do bronzera

Jeśli chcemy naszą twarz wykonturować, pędzel powinien mieć bardziej precyzyjną końcówkę i być bardzo miękki. A jeśli chcemy się przybrązowić, kształt pędzla nie ma już tak dużego znaczenia. Może być okrągły i powinien być większy, ale również bardzo miękki.

Do rozświetlacza

Tak naprawdę rozświetlacz możemy nałożyć każdym pędzlem, oby tylko nie był za duży. Dobrze sprawdzą się miękkie pędzle do blendowania cieni, ale najlepiej rozświetlacz nakłada się tzw. miotełką lub wachlarzykiem.


Tekst: Ania Gleń, makijażystka