fot. Shutterstock

Opalanie: jak działają filtry IR i HEV?

Lekarze dermatolodzy coraz częstej mówią nie tylko o szkodliwości promieniowania ultrafioletowego – skórze szkodzi także promieniowanie podczerwone (IR) oraz fioletowo-niebieskie (HEV).

Promieniowanie podczerwone emitowane jest przez Słońce. Powoduje ono wzrost temperatury skóry do około 40 st. C, a nawet wyższej. Takiego ciepła nie lubią komórki naszej skóry nastawione na pracę w niższej temperaturze. Podczerwień, padając na naszą skórę, ogrzewa cząsteczki wody w najgłębszych jej warstwach. I to ma swoje konsekwencje. Promieniowanie IR-A przechodzi aż do tkanki podskórnej, powoduje szybsze starzenie się oraz zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów skóry. Promieniowanie IR-B oraz IR-C jest absorbowane głównie w naskórku, powoduje jego rozgrzanie.

Pod wpływem promieniowania podczerwonego rozpada się nam kolagen – białko odpowiedzialne m.in. za elastyczność skóry. Generowane są też wolne rodniki, które uszkadzają i postarzają skórę.

Reakcje wywoływane przez promieniowanie IR są najbardziej niebezpieczne w przypadku skóry naczynkowej i wrażliwej. Dla tych typów skóry ochrona wyłącznie przed promieniowaniem UV nie jest wystarczająca. Poza tym rozgrzana skóra ma tendencję do tworzenia rozszerzonych naczynek krwionośnych i rozwoju lub pogłębienia choroby skóry, jaką jest trądzik różowaty.

Promieniowanie HEV to światło niebiesko-fioletowe. Emitują je nowoczesne źródła światła oraz ekrany (komputery, laptopy, tablety, smartfony itp.), ale jest to też naturalny składnik promieniowania słonecznego. Szkodzi, bo m.in. jest odpowiedzialne za ryzyko powstania zwyrodnienia plamki żółtej (AMD), które w konsekwencji może doprowadzić do utraty wzroku.

Coraz częściej stosuje się filtry HEV w okularach, ale mogą być one, podobnie jak IR, dodawane do kosmetyków, by jeszcze lepiej chronić skórę przed przed-
wczesnym starzeniem się i chorobami.

Tekst: Margit Kossobudzka