Fot. Materiały prasowe Rossmann

Pomagamy jak umiemy. Klub Rossmann wspiera potrzebujących

Nasi klienci robili zakupy, skanując aplikację Rossmann PL, dzięki czemu my mogliśmy podarować 222 organizacjom w całej Polsce produkty o wartości 

W kwietniu 2017 roku uruchomiliśmy dla naszych klientów aplikację umożliwiającą wstąpienie do Klubu Rossmann. Zależało nam, by zaproponować coś więcej niż samą aplikację z indywidualną ofertą dla klientów i dodatkowymi rabatami. Dlatego robiąc zakupy, nasi klienci jednocześnie wspierali lokalne organizacje pomagające potrzebującym: dzieciom, osobom chorym, osobom starszym, bezdomnym zwierzętom. W ubiegłym roku wsparliśmy w ten sposób produktami o wartości 3,5 mln zł 147 instytucji (domów dziecka, domów samotnych matek, hospicjów i schronisk dla zwierząt).

W tym roku firma Rossmann obchodziła 25. rocznicę swojej działalności w Polsce. Chcieliśmy ją uczcić w szczególny sposób.

Aplikacja podczas trwania akcji – od 1 stycznia do 31 października 2018 roku – także w tym roku działała jak skarbonka. Ponownie poprosiliśmy naszych pracowników w drogeriach, by wskazali organizacje charytatywne ze swojego miasta czy regionu, bo to oni najlepiej wiedzą, kto w ich sąsiedztwie potrzebuje pomocy. Następnie na stronie www.rossmann.pl/pomagamy odbyło się głosowanie i to nasi klienci ostatecznie wybrali, kogo w tym roku wspieraliśmy. We wszystkich naszych drogeriach widniały informacje, na którą organizację zbierane są środki. Pomoc – kosmetyki, chemia gospodarcza, pieluchy, karma – trafiła już do wszystkich organizacji. Domy dziecka, hospicja czy schroniska dla zwierząt same decydowały o tym, co im się najbardziej przyda z oferty dostępnej w Rossmannie.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Na stronie www.rossmann.pl/pomagamy mogą Państwo sprawdzić, które organizacje otrzymały wsparcie w ramach naszej akcji.

W ramach Klubu Rossmann planujemy już kolejną edycję akcji „Pomagamy  jak umiemy”, którą będziemy realizować w 2019 roku.

Dom Dobrego Pasterza dla Samotnych Matek, Żołędowo - dzięki aplikacji Rossmann przekazaliśmy produkty o wartości  43 333 zł

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Żołędowo w woj. kujawsko-pomorskim to mała wieś i wyjątkowe miejsce, które daje ludziom dużo dobrego. 

W urokliwym pałacu z 1820 roku mieści się prowadzony przez siostry zakonne Dom Dobrego Pasterza dla Samotnych Matek oraz przedszkole.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

– Wsparcie od Rossmanna jest dla nas dużą pomocą finansową. Otrzymaliśmy to, na co wcześniej przeznaczaliśmy sporą część naszego budżetu: pieluszki, mleko dla dzieci, środki chemiczne. Teraz możemy zaoszczędzić te pieniądze i wydać je np. na remont w naszym pałacu – mówi siostra Magda Ruczyńska.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Dom samotnej matki jest kameralny, z domową atmosferą. Mieszka w nim obecnie sześć mam i ośmioro dzieci.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

– Trafiają do nas osoby po traumatycznych przeżyciach, chcemy im zapewnić spokój. Często są to nieletnie dziewczęta. Kobietom w ciąży pomagamy przygotować się do porodu. Zapewniamy też możliwość kontynuowania nauki. Mamom z dziećmi pomagamy w znalezieniu pracy. Ułatwiamy pogodzenie macierzyństwa z pracą zawodową – opowiada siostra Magda.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

W Domu każdy ma coś do zrobienia. Jest czas na obowiązki domowe, np. sprzątanie i gotowanie, i jest czas na spacery z dzieckiem w pałacowym parku. Podopieczne domu samotnej matki wraz ze swoimi pociechami chętnie jeżdżą do zoo w pobliskim Myślęcinku albo do Bydgoszczy, żeby spędzić czas w mieście.
 

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Stowarzyszenie mali bracia Ubogich, Lublin - dzięki aplikacji Rossmann przekazaliśmy produkty o wartości  23 300 zł

Fot. Materiały prasowe Rossmann

„Kwiaty przed chlebem” – to dewiza lubelskiego oddziału Stowarzyszenia mali bracia Ubogich. 

Bo choć chleb jest dla człowieka czymś niezbędnym, to kwiaty symbolizują obecność drugiej osoby, czyli coś, co daje chęć do życia ludziom samotnym, wykluczonym.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Około 100 lubelskich seniorów może liczyć na wsparcie 60 wolontariuszy. 

Ania i Magda to licealistki, którym brakuje kontaktu ze starszymi. Chcą czerpać z ich doświadczenia życiowego. Jest też pani Marysia, 79-latka, która lubi wychodzić z domu i robić coś dla innych. Jest bardzo pomocna i każdą swoją wizytę w Stowarzyszeniu zaczyna od słów: „Jak mogę wam dzisiaj pomóc?”.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

– Dzięki wsparciu od Klubu Rossmanna nasi podopieczni dostaną rzeczy, na które nie mogliby sobie pozwolić. W świątecznych paczkach znajdą kosmetyki i chemię domową, które każdemu są bardzo potrzebne na co dzień. To duże odciążenie dla domowego budżetu – mówi Urszula Kępczyk, koordynator akcji w Stowarzyszeniu mali bracia Ubogich w Lublinie.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Miejskie Schronisko dla Zwierząt, Tychy - dzięki aplikacji Rossmann przekazaliśmy produkty o wartości  32 124 zł

Schronisko działa od 17 lat. Przebywa w nim 60 psów i 40 kotów. Zwierzęta trafiające tu z ulicy są odrobaczane, szczepione i czipowane. Choć wybiegi mają kraty – ich widok zawsze przygnębia – większość z podopiecznych w przeszłości nie otrzymało od ludzi tyle, co w placówce kierowanej przez Agnieszkę Osior. Koty mają nawet meble robione na zamówienie, aby mogły się swobodnie bawić. Zespół pracujący w schronisku stawia sobie jeden cel: znaleźć zwierzętom prawdziwe domy.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

– Otrzymaliśmy od Rossmanna niezbędne dla schroniska produkty, które sami wybraliśmy: jedzenie dla zwierząt, artykuły chemii domowej do sprzątania np. kuwet, oraz obroże. Tych rzeczy zawsze brakuje, a są niezbędne do funkcjonowania placówki. Dzięki tej akcji usłyszało o nas więcej ludzi. Klienci w drogeriach robili zakupy z aplikacją Rossmann i wiedzieli, że pieniądze są zbierane na konkretne schronisko. To na pewno pomoże przy adopcjach naszych podopiecznych – mówi Agnieszka Osior.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Kotek Zenek trafił do schroniska z potrzaskaną miednicą. Od razu dostał leki, rozpoczął rehabilitację. Teraz skacze po półkach jak inne koty. Gdy tylko słyszy przejeżdżający samochód, unosi głowę i wypatruje, czy przypadkiem nie przyjechali po niego nowi właściciele.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Kotek Skip miał złamany ogon. Trzeba było go częściowo amputować. Małżeństwo, które już w przeszłości adoptowało innego kota, nie zastanawiało się długo. Dziś Skip cieszy się z nowego domu.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Psa Marsa, pieszczotliwie zwanego przez pracowników Lesiem, znaleziono przywiązanego do drzewa. Był skrajnie wycieńczony i przestraszony. 

Nie wiadomo, przez co przeszedł. Pewne jest, że były „właściciel” traktował go bardzo źle i przez to boi się ludzi. Gdy zbliża się do niego obca osoba, od razu zaczyna się bronić, jakby czuł, że ktoś znów chce mu zrobić krzywdę. Przez to nie ma szans, żeby znalazł nową rodzinę. W schronisku pozostanie prawdopodobnie na zawsze. Na szczęście ma tutaj opiekę, na jaką nigdy wcześniej nie mógł liczyć.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Na stronie internetowej www.schronisko.tychy.pl znajdują się zdjęcia i opisy mieszkańców schroniska, których można adoptować. Informacje umieszczane są też na profilu na Facebooku: facebook.com/SchroniskoTychy.

Hospicjum pw. św. Ojca Pio, Puck - dzięki aplikacji Rossmann przekazaliśmy produkty o wartości  31 918 zł

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Stacjonarne hospicjum stworzył ks. Jan Kaczkowski. Udało się zebrać pieniądze i otworzyć je w 2009 roku.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Hospicjum pomaga bezpłatnie. Żyje z pomocy darczyńców. Dlatego samodzielnie musi zdobywać fundusze na swoją działalność.

– Cieszymy się, że pracownicy Rossmanna uznali nasze hospicjum za organizację godną zaufania. Dzięki otrzymanym od Klubu Rossmanna produktom mamy teraz szansę dotrzeć 
z pomocą do kolejnych potrzebujących i pracować zgodnie z naszą misją: „Choroba to wciąż życie, które można wypełnić sensem” (ks. Jan Kaczkowski – przyp. red.) – mówi Anna 
Jochim-Labuda, dyrektor hospicjum.
 

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Puckie Hospicjum od początku działalności objęło opieką ponad 1800 pacjentów w placówce stacjonarnej oraz niemal 1700 pacjentów w domach.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Chorzy mogą przebywać w hospicjum ze swoimi bliskimi. – Mogą przyjechać do nas z psem, kotem czy ulubioną papugą. Dbamy także o ładne wnętrza, piękne zdjęcia na ścianach i smaczną kuchnię. Hospicjum znajduje się w samym centrum życia. Nasi pacjenci nie tylko chorują i odchodzą, ale po prostu żyją, ciesząc się każdym dniem – wyjaśnia Anna Jochim-Labuda.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, Warszawa - dzięki aplikacji Rossmann przekazaliśmy produkty o wartości  25 881 zł

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Fundacja „Zdążyć z Pomocą” ma już 20 lat. Jej inicjatorem i patronem był prof. Zbigniew Religa. W 2010 roku Fundacja wybudowała nowoczesny ośrodek rehabilitacyjny AMICUS. W latach 2013 i 2014  powstały kolejne: BIOMICUS i CEMICUS.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Fundacja pomaga ratować życie i zdrowie dzieci, w tym opłacać leczenie, rehabilitację i zakup sprzętu, oraz wspiera osoby w trudnych warunkach materialnych.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

– Nasi podopieczni i ich rodziny doceniają wsparcie firmy Rossmann. Mają dzięki temu poczucie, że w najtrudniejszych momentach nie pozostają osamotnieni – mówi Monika Sadowa, rzecznik prasowy Fundacji.

Fot. Materiały prasowe Rossmann

Fundacja opiekuje się obecnie 34 tysiącami dzieci z porażeniem mózgowym, wadami serca, autyzmem, zespołem Downa, dystrofią mięśniową, epilepsją, chorobami nowotworowymi.

Fot. Materiały prasowe Rossmann