Prysznic to... czysta przyjemność!

Poranny prysznic, śniadanie z ukochanym, czytanie dziecku na dobranoc – drobne rytuały mają wpływ na jakość naszego życia. Zadbaj o nie!

 

 

Fot. Herring studio/ shutterstock.com

Fot. Herring studio/ shutterstock.com


Od dziecka jesteśmy przyzwyczajani przez rodziców do rytmu dnia. Jest czas zabawy, pora jedzenia, czy pora na kąpiel. Są popołudniowe drzemki, przedpołudniowe aktywności i zajęcia wieczorne. To, co daje nam poczucie bezpieczeństwa w dzieciństwie, jest tak samo aktualne w dorosłym życiu. Niestety wiele z nas ignoruje codzienne rytuały, nie przywiązując do nich należytej wagi. A szkoda, bo nawyki to często jedyna rzecz, której w życiu jesteśmy pewni. Miny szefa nie jesteśmy w stanie przewidzieć, podobnie jak pogody i korków na autostradzie. Ale już nad poranną kawą, czytaniem na dobranoc czy prysznicem na dobry początek dnia możemy mieć pełną kontrolę.


Albowiem o ile nie zakręcą nam wody, nie zardzewieją wszystkie prysznice świata, nie będzie awarii prądu albo nie zabraknie w drogeriach naszego ukochanego żelu pod prysznic, to wszystko powinno przebiegać tak, jak lubimy.

Szczodry poranek  

Prysznic na dzień dobry pozytywnie nastraja na resztę dnia. Otulenie ciała ulubionym zapachem poprawia humor, a mocny strumień pobudza organizm i przyspiesza krążenie. Woda doskonale wpływa również na nasze mięśnie i stawy, które rozluźniają się pod wpływem ciepła. Jednak poranny prysznic to przede wszystkim obowiązkowy element higieny osobistej. Pokutuje przekonanie, że w czasie snu ciężko się pobrudzić, więc myć się nie trzeba. Pewnie dlatego jedynie 34 procent Polaków bierze poranny prysznic. Tymczasem kurz i zanieczyszczenia otaczają nas nocą w sypialni, osadzają się na pościeli, piżamie, skórze i włosach. Nocą również się pocimy. W czasie snu nasz organizm dość intensywnie funkcjonuje, dlatego produkty do mycia ciała rano to konieczność.


TNS OBOP „Badanie na temat higieny Polaków” z czerwca 2017 r., przeprowadzonego na zlecenie Rossmanna.

Jak uczynić z porannego mycia rytuał?

Potrzebujesz pięciu minut, ciepłej wody i środka myjącego.

  • Klasyczne kostki to w dzisiejszych czasach mało popularne rozwiązanie. Wybiera je zaledwie 26 proc. Polaków. Pozostali wolą wygodne w użyciu żele, pianki, musy do kąpieli. Konsystencja to ważna sprawa – w końcu prysznic ma sprawiać nam przyjemność.  
  • Niektóre środki zawierają substancje pilingujące – np. sól morską, która delikatnie złuszcza naskórek, pozostawiając go idealnie gładkim.
  • Najważniejszy w całej zabawie jest jednak zapach. To on zostaje z nami na dłużej i czyni doznanie wyjątkowym. Na rynku dostępne są żele o zapachu przywołującym najmilsze doznania – czekoladowe, owocowe, kwiatowe, ziołowe. A także bardziej wyszukane, np. morskie, próbujące m.in. oddać zapach fal rozbijających się o rozgrzany piasek, czy piniowego lasu po deszczu. Warto poświęcić chwilę na dobranie odpowiedniego zapachu do nastroju. Pamiętajmy, że cytrusowe nuty pobudzają, lawendowe i różane – wyciszają, a cynamonowe – rozgrzewają. Latem można użyć miętowego żelu, które daje dodatkowy efekt świeżości, zimą miło jest wykąpać się w czymś otulającym, co przywoła dobre wspomnienia.

Ciekawym sposobem na tęsknotę jest użycie żelu, które na co dzień zarezerwowane jest dla naszego partnera. Zapachy są nośnikami emocji i warto z nimi eksperymentować.

Tekst: Rita Osicka