Fot.: Małgorzata Kujda

Pyłek kwiatowy, skarb w twojej spiżarni

Warto docenić pyłek kwiatowy, zawiera bowiem komplet potrzebnych nam do życia substancji.

Czym jest pyłek?

Wytwarzany jest przez kwitnące rośliny. Dokładnie rzecz biorąc, to męskie komórki rozrodcze roślin nasiennych. Kiedy pszczoła przylatuje na kwiatek, zostaje obsypana pyłkiem, a poruszając się, przenosi go na znamię słupka kwiatowego. Dzięki temu kwiat zostaje zapylony i w przyszłości może powstać owoc, a owad zabiera część pyłku ze sobą do ula (to bardzo wartościowy pokarm, zwłaszcza dla młodych pszczół).
Zalety pyłku doskonale znają pszczelarze – w okresie kwitnienia instalują na wlocie do ula tzw. poławiacze, które zatrzymują część pyłku wnoszonego przez pszczoły. Świeży pyłek, w formie żółtobrązowych kuleczek, zawiera sporo wody i jest nietrwały, ale po wysuszeniu można go dość długo przechowywać.

Dlaczego jest tak cenny?

Zawiera prawie wszystko, co nam potrzebne:

  • Węglowodany – przede wszystkim fruktozę, glukozę, maltozę.
  • Kwasy tłuszczowe. Naukowcy odkryli ich tu aż 12 rodzajów, m.in. kwasy palmitynowy, linolowy, linoleowy, arachidonowy.
  • Aminokwasy, czyli budulce białek – jest ich ponad 30 (m.in. fenyloalanina, izoleucyna, leucyna), stanowią 12 proc. składu pyłku.
  • Makro- i mikroelementy – potas, fosfor,  sód, wapń, magnez, krzem, mangan, żelazo, miedź, cynk, jod, selen.
  • Witaminy – A, B1, B2, B3, E, C, B6, P, D, B12, kwas foliowy, inozytol, biotyna, kwas pantotenowy.
  • W pyłku stwierdzono także obecność enzymów i kwasów organicznych.

Dlaczego warto włączyć go do codziennej diety?

  • Odtruwa organizm – chroni i regeneruje wątrobę, ułatwia wydalanie toksyn z organizmu. Warto go jeść, kiedy przyjmujemy leki, pijemy alkohol, jesteśmy narażeni na szkodliwy wpływ środowiska.
  • Poprawia apetyt i przeciwdziała anemii, stymulując tworzenie się czerwonych ciałek krwi.
  • Reguluje przemianę materii i poziom cholesterolu.
  • Hamuje napady głodu, warto go stosować, gdy jesteśmy na diecie odchudzającej.
  • Działa przeciwmiażdżycowo, chroni układ krwionośny, wspomaga leczenie nadciśnienia.
  • Jest naturalnym antybiotykiem, poleca się go w okresie przeziębień i grypy.
  • Wspomaga koncentrację i pamięć, zmniejsza uczucie zmęczenia i wyczerpania, zwiększa odporność na stres, a także pobudza i dodaje energii, jak kawa. Dodatkowo u kawoszy niweluje nieprzyjemne skutki nadmiaru ich ulubionego napoju, dostarcza bowiem magnezu.

Jak przechowywać?

W szczelnie zamykanym pojemniku, np. słoiku. Można w lodówce, trzeba tylko uważać, by nie dostała się do niego wilgoć. Ważne, by nie przekraczać terminu przydatności do spożycia.

Jak go jeść?

Przeważnie nie mamy możliwości jedzenia świeżego pyłku, który jest na tyle miękki, że sam rozpuszcza się w ustach. Pyłek suszony ma twardszą otoczkę, dlatego można go mielić lub rozdrabniać w moździerzu, namaczać w ciepłej wodzie lub mleku, aż spęcznieje, albo żuć kuleczki.

  • Jaka jest dawka dzienna?

Najlepiej stosować się do wskazówek producenta podanych na opakowaniu. Firma Zdrowe Pola sugeruje, że „podstawowa dawka lecznicza pyłku dla dorosłych to 4–8 łyżeczek do herbaty, czyli 30–36 g. Czubata łyżeczka suszonego pyłku to 8 g, płaska to 5 g. Dawka profilaktyczna dla dorosłych to 15–20 g na dobę. Małym dzieciom do 7 lat podajemy 1/3 dawki, większym – 1/2 dawki dla dorosłych. Zawartość aminokwasów w 100 g pyłku odpowiada 7 jajkom albo 0,5 kg wołowiny!

  • Z czym jeść?

Bywa gorzkawy, więc można łączyć go z czymś słodkim: miodem, sokiem, dżemem. Można dodawać do twarożku albo do jogurtu, do rozmaitych deserów, musli, porannej owsianki.

  • Czy uczula?

Uczulenia na pyłek zdarzają się bardzo rzadko. Jednak dla bezpieczeństwa pierwszą kurację należy zawsze rozpoczynać od małych dawek i uważnie obserwować organizm.

 

Tekst: Inka Wrońska