fot. Shutterstock

Sekrety perfekcyjnego makijażu

Sekretem perfekcyjnego makijażu są nie tylko odpowiednie kosmetyki. Profesjonalne wizażystki kryją w torbie mnóstwo akcesoriów, które mają znaczenie dla efektu końcowego. Spokojnie, nie potrzebujesz walizki pełnej sprzętu – zacznij od podstaw. Podpowiadamy, które pędzle najlepiej sprawdzą się podczas codziennego makijażu.

Skośny pędzelek

Przydaje się głównie do cieni. Łatwiej nim namalować kreskę. Ostry koniec pozwala nakładać kolory tam, gdzie chcesz. Jest precyzyjny, dzięki czemu świetnie pokrywa wszystkie niedoskonałości. Przydaje się również przy wypełnianiu brwi, a także do makijażu ust, choć wcale nie jest do tego przeznaczony. To naprawdę wielofunkcyjne narzędzie.

Pędzel do podkładu

Dzięki niemu możemy dokładnie pokryć kontury twarzy, czyli miejsca wokół ust, oczu i nosa. Pędzel do podkładu pozwala również kontrolować ilość nakładanego kosmetyku. Unikamy w ten sposób efektu smug, które pozostają po nakładaniu fluidu rękoma. Wybierając taki pędzel, zwróć uwagę, czy włosie jest zbite i gęste. Główka może być płaska lub okrągła.

Dobrze sprawdzi się włosie syntetyczne, ponieważ nadaje się ono do mokrych produktów, takich jak krem lub właśnie podkład. Łatwiej je po aplikacji umyć i odświeżyć. Włosie sztuczne wolniej się również psuje.

Puchaty pędzel do różu

Kiedyś koleżanka opowiadała mi, że szminkę można potraktować jak róż i rozetrzeć na policzku, dzięki czemu uzyskuje się piękny efekt. Tłumacząc, jednocześnie pokazała swoje odkrycie.

Działało, ale efekt był nienaturalny. Róż przecież nie ma upodabniać nas do klauna, a odmłodzić, sprawić, że wyglądamy na wypoczęte. Dzięki niemu chcemy uzyskać wrażenie, że nasza skóra nadal jest promienna. A to możliwe jest jedynie z pędzlem. Może być on ścięty lub okrągły – najważniejsze, by był puchaty. Według ekspertów od makijażu ścięty pędzel do różu jest wielofunkcyjny – może służyć zarówno do różu, jak i konturowania twarzy. Puchatym pędzlem nakładamy róż, rozpoczynając od miejsca, w którym chcemy uzyskać największą koncentrację koloru, a następnie wykonujemy ruch w stronę skroni.

Duży pędzel do pudru

Najlepiej, by był to puchaty, miękki i puszysty pędzel o dużej średnicy. Przydatny jest do rozpylenia sypkiego proszku, jakim jest puder. Najlepiej, by włosie było luźne, a nie zbite. Dzięki temu pędzel utrzyma puder i łatwo go uwolni podczas aplikowania. Można go również użyć do różu, szczególnie jeśli ma sypką konsystencję. Nie zostawia smug. Zamiast omiatania twarzy pudrem możesz spróbować powciskać go lekko w skórę – efekt pozytywnie cię zaskoczy.

Puchaty mały pędzelek

Może być okrągły albo spłaszczony. Najlepiej wypróbować oba i wybrać odpowiedni. Taki pędzel może przydać się po pierwsze do nakładania cieni, po drugie do ich rozcierania. Sprawdzi się również do aplikowania korektora, szczególnie jeśli masz cienie pod oczami i codziennie starasz się je przykryć.
Ważne, by z pędzelka nie wystawały włoski, ponieważ może to zepsuć misterny makijaż oczu. Główka pędzla powinna być idealna, a włosie gęste. Im jest on dłuższy, tym mniej produktu będziemy nakładać na skórę.

Jeśli aplikujemy nim cienie, to wykonujmy krótkie i lekkie pociągnięcia, natomiast podczas rozcierania zataczamy małe i delikatne kółka.

Tekst: Ewa Tomkowska