Wróć do wszystkich inspiracji

Skinimalizm - wszystko zależy od Ciebie!

Skinimalizm - wszystko zależy od Ciebie!

Mniejsza ilość kosmetyków, tylko 3 kroki w codziennej pielęgnacji twarzy, make up no make up, ochronna pomadka zamiast najnowszego błyszczyku - dla jednych brzmi to jak scenariusz kosmetycznego filmu grozy, dla innych to po prostu jeden z najnowszych trendów, czyli skinimalizm. Na czym polega i czy musisz się stosować do jego zasad? Czas się tego dowiedzieć!

Skinimalizm, czyli minimalizm kosmetyczny

Skinimalizm swoje założenia ma jasno ukazane już w samej nazwie. To połączenie dwóch angielskich słów - “skin” oraz “minimalism”. I to właśnie o minimalizm w głównej mierze tutaj chodzi. Podstawowa zasada skinimalizmu to: ograniczaj. Trend ten skupia się wokół zmniejszania ilości kosmetyków w łazience. I nie chodzi tutaj tylko o kosmetyki pielęgnacyjne. Skinimalizm obejmuje również kolorówkę, czyli zdecydowanie lubi się z makijażem make up no make up. Trend ten uwielbia naturalność, uwielbia odkrywanie cery, ukazywanie jej taką, jaką jest w rzeczywistości. Postępując zgodnie z nim, warto uszczuplić ilość kroków w codziennej pielęgnacji i zamiast 10, jak na przykład w koreańskiej pielęgnacji, postawić na 3 kluczowe. Dla niektórych brzmi to brutalnie, dla innych jest pielęgnacyjnym marzeniem, bo nie każda z nas uwielbia wieloetapową pielęgnację. Ale czy to oznacza, że Ty też musisz teraz rezygnować z połowy swojej kosmetyczki?

Zasada numer 1: w zgodzie ze sobą!

Odpowiedź jest jedna: oczywiście, że nie musisz! Wszystko zależy od Ciebie i jeśli czujesz, że chcesz spróbować skinimalizmu, to jak najbardziej możesz. Pamiętaj jednak, że nic się nie stanie, jeśli w sobotnie popołudnie najdzie Cię ochota na domowe SPA całego ciała. „Kosmetyczna policja” nie wystawi Ci mandatu, jeśli kupisz najnowszy krem, który tak bardzo kusi Cię swoimi składnikami. Jedyne, co musisz robić, to postępować zgodnie ze sobą i swoją intuicją. To Ty najlepiej wiesz, co jest dobre dla Twojej skóry, jakie składniki jej służą i z czego zdecydowanie nie powinnaś rezygnować. Minimalizm w makijażu? Wcale nie musisz na niego przechodzić, jeśli dobrze Ci w jego pełnej wersji. Najważniejsze, byś czuła się dobrze sama ze sobą i żaden trend nie powinien zmuszać Cię do kroków, które tylko zmniejszą Twoją pewność siebie! 

Skinimalizm lepszy od…

No właśnie, od czego? Bo co, jeśli służy Ci wieloetapowa pielęgnacja? Co jeśli Twoja skóra uwielbia, gdy wklepujesz w nią tonik, dwa razy w tygodniu robisz peeling enzymatyczny, przed snem nakładasz serum i krem nawilżający, a rano nie wychodzisz z domu bez kremu z SPF? Czy nagle musisz z tego wszystkiego rezygnować, bo taka jest moda? W żadnym wypadku! Cera i jej potrzeby są unikalne oraz zależne od wielu czynników. Jednym siedem kroków w wieloetapowej pielęgnacji będzie odpowiadać, innym nie. Ty za nic w świecie nie zrezygnujesz z serum z witaminą C, dla kogoś to tylko kolejny zbędny składnik, którego nie potrzebuje. Zatem, dla kogo jest skinimalizm? Dla osób, które uwielbiają stałą pielęgnację. Dla tych, których skóra promienieje, nawet gdy używają ciągle tych samych składników oraz dla tych, którzy chcą ograniczyć ilość kosmetyków z powodów czysto ideologicznych. Ale czy po przejściu na kosmetyczny minimalizm muszą się ograniczać i restrykcyjnie trzymać z dala od półek z tonikami i peelingami? Odpowiedź znów ta sama: NIE! Najważniejsze, o czym musimy pamiętać, to potrzeby nasze i naszej skóry. To nie trendy powinny wyznaczać naszą codzienną pielęgnację, a właśnie one - potrzeby, które zawsze powinny być na pierwszym miejscu.