podkład pod makijaż, fluid, podkład pielęgnujący
Fot. Adobe Stock

Fluid z funkcją wellness

Dziś od podkładów wymagamy znacznie więcej niż jeszcze kilka lat temu. Mają nie tylko nadawać cerze naturalny blask i perfekcyjny koloryt, lecz także pełnić funkcje pielęgnacyjne. A do tego być trwałe – nawet do 24 godzin.

Podstawowe zadania tego kosmetyku to poprawa i ujednolicenie kolorytu oraz samej faktury skóry, co gwarantuje efekt gładkiej, wypoczętej twarzy. Jednak producenci coraz częściej wzbogacają podkłady o składniki aktywne: pielęgnujące i nawilżające, wygładzające zmarszczki oraz wspomagające rozjaśnianie przebarwień lub redukcję tych już istniejących – wyjaśnia Karolina Tołyż, kosmetolog Elle Clinic, specjalista w zakresie tworzenia indywidualnych programów terapeutycznych na twarz i ciało. 

Jak dodaje ekspertka, na rynku są też specjalne podkłady dla cer łojotokowych i trądzikowych. Przyspieszające gojenie się stanów zapalnych, działające przeciwbakteryjnie i matująco, a przy tym nie zatykające porów. Ciekawą propozycją są fluidy matujące o funkcji serum, które dzięki mineralnym pigmentom, ekstraktom roślinnym, dodatkowi jedwabiu czy odmładzającego złota zapewniają nieskazitelną i doskonale matową cerę przez 24 godziny.

Płynne skarby

To, jakich składników warto szukać na etykietach podkładów, zależy od indywidualnych, bardzo konkretnych potrzeb Twojej cery. – Witamina C działa wielokierunkowo, odmładza i rozświetla. Popularny składnik podkładów, witamina E - nawilża, ujędrnia i hamuje procesy starzenia, a do tego koi objawy atopowego zapalenia skóry, przyspiesza regenerację i pomaga w walce z trądzikiem. Witaminy z grupy B wspomagają utrzymanie optymalnego nawilżenia, łagodzą podrażnienia i stany zapalne – wylicza Karolina Tołyż. – Antyoksydanty, takie jak koenzym Q10 i polifenole, neutralizują szkodliwe działanie wolnych rodników. Cenne są także nawilżający kwas hialuronowy, alantoina i krzem organiczny, poprawiające elastyczność i jędrność skóry – dodaje.

Kobiety aktywne i uprawiające sport też chcą wyglądać nieskazitelnie. Dla nich idealnym rozwiązaniem jest kosmetyk długotrwały, odporny na ścieranie i pot, matujący, ale nie wysuszający. Ciekawą opcją są matujące fluidy z efektem chłodzenia podczas aplikacji – sprawdzą się nie tylko latem.

W miejskich warunkach wygrywa też podkład z aktywnym tlenem. Koryguje niedoskonałości i zaczerwienienia, jest bogaty w mineralne pigmenty i dotlenia cerę. Wyspana czy nie, wyglądasz na wypoczętą. I o to chodzi.  –  Coraz częściej producenci stosują naturalne wyciągi roślinne, np. z arniki albo kasztanowca o działaniu łagodzącym, obkurczającym naczynia krwionośne. Dodatek kwasu azelainowego hamuje powstawanie przebarwień – wylicza kosmetolog. No, i nie zapominajmy o ochronie przed słońcem.    

Efekt drugiej skóry

– Podkład z drobinkami rozświetlającymi da efekt świetlistej, zdrowo wyglądającej cery – mówi Karolina Tołyż. – Dodatek cynku zapewni zmatowienie i sprawi, że makijaż będzie trwalszy. Mamy do wyboru podkłady ujędrniające, działające przeciwstarzeniowo i wygładzające zmarszczki.

– Na większe wyjście warto sięgnąć po kosmetyk o wzmocnionej trwałości, silniej kryjący i matujący. Jesienią i zimą wybierajmy te o gęstszej konsystencji, lekko nawilżające, odżywcze i łagodzące podrażnienia. Ostatnio dostępne są także podkłady o właściwościach anti-pollution, chroniące cerę przed zanieczyszczeniami środowiska – zaznacza kosmetolog.

Niemal każdy podkład idealnie dopasowuje się do kolorytu Twojej skóry. Jak to się dzieje, że kosmetyk „wie”, kto go nakłada? – Choć producenci obiecują efekt tzw. drugiej skóry, niestety nie opisują dokładnie mechanizmu, któremu go zawdzięczamy, pilnie strzegąc receptury „innowacyjnych formuł” i „inteligentnych pigmentów” – dodaje z uśmiechem ekspertka.  –  Można przypuszczać, że sekretem idealnej adaptacji fluidu do kolorytu cery jest odpowiednia koncentracja składników barwiących, dzięki którym cera jest wygładzona i ujednolicona, ale jej naturalny kolor wcale się nie zmienia – wyjaśnia.

Halo, tu baza

Choć nowoczesne podkłady to kosmetyki wielozadaniowe, warto zadbać o dodatkowe utrwalenie makijażu. Zwłaszcza, gdy przed Tobą wyjątkowo długi służbowy dzień lub… całonocna impreza. Z pomocą przychodzi baza pod makijaż. – Jej głównym zadaniem jest wyrównanie powierzchni cery i zapewnienie kolejnym kosmetykom dobrej przyczepności. Bazy nie tylko wygładzają, zmniejszają widoczność porów i zmarszczek, zapewniają satynowe wykończenie, lecz także zawierają różne pigmenty. Dlatego ich kolor można dobrać w zależności od tego, jaki efekt chcemy uzyskać – tłumaczy ekspertka. I wylicza:  – Bazę zieloną lub żółtą, żeby zamaskować zaczerwienienia, fioletową – aby zminimalizować cienie pod oczami, przebarwienia i drobne pajączki. Kosmetyk z drobinkami odbijającymi światło zapewni świetlisty efekt, a baza różowa, najczęściej z ekstraktem z pereł, doda skórze blasku – wyjaśnia Karolina Tołyż, kosmetolog Elle Clinic. ♥