Karmienie nocne

Z punktu widzenia doradcy laktacyjnego nocne karmienie w pierwszym roku życia powinno być przynajmniej jedno. Jest ono potrzebne do podtrzymania laktacji na prawidłowym poziomie, a także ze względu na wyjątkowy skład pokarmu nocnego.

Piersią należy karmić na żądanie, a przerwa nocna nie powinna przekraczać 4–5 godzin, co daje jedno lub dwa karmienia nocne. Trzeba też pamiętać o tym, że dzieci są różne i ich organizmy mogą mieć różne potrzeby żywieniowe, dlatego trzeba się dostosować do indywidualnych potrzeb młodego człowieka – jeden będzie potrzebował jeść w nocy raz, inny 2–3, a jeszcze inny w nocy będzie spał.

Niestety, czasem maluchy budzą się w nocy, domagając piersi, o wiele częściej niż powinny. Ssanie i przytulanie się do piersi mamy jest bardzo przyjemne. Nie można jednak przyzwyczaić dziecka do traktowania piersi jak smoczka. Już od pierwszych dni konieczna jest nauka, że pierś służy do jedzenia i że nie wolno się nią bawić lub spać z nią w buzi.

Są też różne mamy: jednym nie przeszkadza nocne karmienie co 2 godziny, inne chcą poznać wszystkie metody uczące malucha przesypiania chociaż 3 godzin, z naciskiem na wydłużanie tych przerw. Dla nich mogą być pomocne poniższe wskazówki:

Jak postępować w nocy?

  1. Karmić piersią na żądanie, ale gdy widzimy, że dziecko jest już najedzone, pierś schować i zastąpić czułość przytulaniem, głaskaniem.
  2. Po pierwszym półroczu życia, jeśli dziecko wybudza się częściej niż co 3–4 godziny, nie uspokajać piersią – utulić, dać smoczek.
  3. Gdy maluch zaśnie przy piersi, trzeba delikatnie wyjąć ją z buzi, dać się jeszcze przytulić chwilę do gołego ciała, żeby głęboko zasnął i delikatnie odłożyć do łóżeczka.
  4. Pod koniec pierwszego roku życia powinno wystarczyć już jedno karmienie nocne, a poza nim można podać wodę do picia.
  5. Ostatnie wieczorne karmienie musi być obfite; jeśli dziecko za szybko przysypia, trzeba je pobudzać do jedzenia; dzieciom powyżej 6. miesiąca życia, przed posiłkiem z piersi, lub po, można jeszcze podsunąć np. kaszkę.
  6. Wykluczyć inne powody wybudzania się: ząbkowanie, infekcja, przemęczenie, nadmiar bodźców dźwiękowych i wzrokowych w celu uspokojenia (np. grzechotka), ciasna, zabrudzona lub mokra pielucha, uwierające ubrania, drażniące materiały lub metki, zdenerwowanie rodziców, niedojadanie, niedogodności, np. za zimno, za ciepło, zbyt gorąco w domu, niewygodnie, niezbyt przytulnie w łóżeczku.
  7. W ciągu dnia dawać dziecku jak najwięcej miłych i śmiesznych chwil oraz dużo przytulać, ewentualnie skracać drzemki dzienne, zmęczyć wieczorną wesołą zabawą.
  8. Zapewnić odpowiednie warunki do odpoczynku nocnego – cisza, właściwa temperatura w domu, przytulne łóżeczko.
  9. Noworodka można zawinąć w kocyk (nie za ciasno, ale szczelnie) – te najmłodsze najczęściej tak najlepiej się czują.
  10. Można też zamieniać pierś na smoczek, gdy dziecko zasypia, przytulając jeszcze chwilę do gołego ciała (jeśli nie pasuje kształt smoczka, trzeba poszukać innego i próbować kilka razy – za pierwszym razem zwykle smoczek nie jest akceptowany).
  11. W nocy karmić w półmroku, nie zapalać światła, nie rozmawiać z dzieckiem, nie bawić się z nim, ucząc różnicy między nocą a dniem.
  12. Nie interweniować natychmiast, gdy dziecko zakwili, pamiętając o cyklu zasypiania,
  13. gdy dziecko popłakuje w krótkich przebudzeniach trzeciej fazy snu, podchodzimy, łagodnie poklepujemy po pleckach, uspokajając „ciii”, nie rozbudzamy – dziecko dalej zaśnie, a z czasem przestanie się wybudzać.
  14. Stworzyć rytuał, który będzie zawsze powtarzalny przy usypianiu, np. kąpiel, karmienie, ręka mamy albo taty na pleckach i śpiewanie kołysanki – coraz ciszej i ciszej, potem mruczenie i cisza.
  15. Nie ulegać wrzaskowi – jeśli raz mama ustąpi, dziecko będzie już wiedziało, że następnym razem trzeba płakać do skutku.

Z pewnością te działania nie dadzą od razu efektów. Jeśli rodzice będą konsekwentni, z cierpliwością, spokojem i miłością powtarzalni, dziecko będzie czuło się bezpiecznie i po kilku, czasem kilkunastu dniach nauczy się, że może spać, wyspać się i wstać zadowolonym. Od pierwszych dni życia dziecka rozpoczyna się proces wychowania – rolą rodziców jest wykształcenie w maluchu nawyków, które ułatwią życie jemu i im.