fot. Chursina Viktoria/Shutterstock

Makijaż: co powinnaś mieć w swojej kosmetyczce

Sztuka makijażu to nie tylko znajomość techniki malowania, ale też umiejętne korzystanie z nowoczesnych kosmetyków do make-upu. Sprawdź, co warto mieć w swojej kosmetyczce!

Podkład, tusz i pomadka – to obowiązkowy zestaw, który większość Polek ma w swojej podręcznej kosmetyczce. Na pewno warto dorzucić tam jeszcze kilka innych produktów, by wykonanie makijażu było łatwiejsze i dawało lepsze efekty. Jakie pani poleca?

Gdybym miała stworzyć listę obowiązkowych pozycji do skompletowania kosmetyczki, zaczęłabym od kremu nawilżającego. Zdarza się, że w ciągu dnia trzeba poprawić makijaż lub wykonać go raz jeszcze – cieniutka warstwa kremu może nie tylko poprawić stan skóry, ale też uratować makijaż oczu, gdy tusz się rozmaże.

Czarna konturówka to również produkt pierwszej potrzeby – polecam zwłaszcza taką, która działa jak liner wodoodporny. Po narysowaniu kreski trzeba odczekać minutę; jeśli jej nie rozetrzemy, efekt utrzyma się wiele godzin.

Trudno mi wyobrazić sobie, aby w kosmetyczce zabrakło różu. W czasie mojej wieloletniej pracy zauważyłam, że kobiety często nie wiedzą, jaką spełnia rolę. Zasadniczo ma podkreślić kolor oczu, a naniesiony w odpowiedni sposób i we właściwym miejscu odświeża cerę – może odmłodzić o parę lat!

Do podręcznej i podróżnej torebki włożyłabym również podkład w kompakcie, który łączy w sobie jakość podkładu w kremie i stabilność pudru – jest łatwy i wygodny w użyciu.

Ważne są również produkty do zadań specjalnych, myślę tu o korektorach i kamuflażach. Do cery problematycznej (trądzik, bielactwo, przebarwienia, blizny) polecam kamuflaż. Korektory mają lżejsze krycie, niektóre pełnią też funkcję rozświetlającą. Najczęściej mają aplikator z pędzelkiem, co pozwala na szybką i higieniczną korektę makijażu w ciągu dnia.

W podręcznej kosmetyczce nie powinno też zabraknąć akcesoriów do nakładania produktów – gąbeczek i pędzli – oraz patyczków do uszu. Te ostatnie świetnie czyszczą rozmazany lub osypujący się cień i pozwalają na precyzyjną korektę podczas malowania.

Współczesnym zabieganym kobietom zależy na tym, by wykonany rano makijaż utrzymał się jak najdłużej. Co należy mieć na półce w łazience, by to osiągnąć?

Warto zainteresować się bazami, które nie tylko gwarantują trwałość makijażu, ale też ułatwiają rozprowadzanie kolorowych kosmetyków. I tak:

Bazy pod podkład może używać każda z nas, należy tylko dobrać odpowiednią: do cery suchej dobra będzie nawilżająca i rozświetlająca, cera tłusta wymaga matującej. Bazy korygujące kolor sprawdzą się u pań z przebarwieniami lub pękającymi naczynkami. Bardzo bladą cerę można ożywić odrobiną bazy brązującej; sprawi ona, że twarz będzie wyglądała na muśniętą słońcem.

Baza na powieki gwarantuje, że nałożone podczas porannego makijażu cienie utrzymają się przez wiele godzin.

Baza na usta przedłuża trwałość pomadki, sprawia, że jej kolor jest wyraźniejszy, a usta wydają się większe.

Baza pod tusz ułatwia aplikację maskary, ale jej najmocniejszą stroną jest to, że dodatkowo odżywia rzęsy.

Po bazie czas na podkład. Jak wybrać odpowiedni dla siebie?

Według mnie podkład to świetny kosmetyk, dzięki niemu nasza cera wygląda nieskazitelnie i młodziej. Przy dobieraniu go należy uwzględnić rodzaj i koloryt cery. Na przykład podkład nawilżający i rozświetlający, dobry dla skóry suchej, zupełnie nie sprawdzi się przy cerze łojotokowej i z rozszerzonymi porami. Warto eksperymentować, aby znaleźć ten odpowiedni dla siebie.  

A czym utrwalić i wykończyć makijaż?

Puder sypki to podstawowy utrwalacz makijażu, w połączeniu z podkładem sprawdza się najlepiej. Na polskim rynku pojawiły się również fix pudry, dające efekt matu i długo utrzymujące makijaż. W mojej pracy nieoceniona jest też mgiełka – spray, który zabezpiecza makijaż nawet do dziesięciu godzin.

Obowiązkowym kosmetykiem jest puder w jasnym, pastelowym lub złotobrązowym odcieniu. Nakładamy go na szczyt kości policzkowej, aby rozświetlić cerę. Muszę jednak zaznaczyć, że to kosmetyk wymagający i źle naniesiony urody raczej nie doda. Aplikowanie rozświetlacza na czubek nosa oraz czoła to nie jest proste zadanie. Warto próbować, ale radzę, by wcześniej odrobić pracę domową – zaznajomić się z technikami rozświetlania.

Ania Orłowska - wizażystka, charakteryzatorka. Od lat zdradza nam tajniki robienia makijażu w programach telewizyjnych:

Rozmawiała: Magda Rosłaniec