Naturalne kosmetyki - dobry wybór

W codziennej pielęgnacji warto sięgać po kosmetyki o jak najbardziej naturalnym składzie. Nie tylko dbają o piękny wygląd naszej skóry i włosów, ale są też bezpieczne dla zdrowia i przyjazne środowisku.

fot. Shutterstock

fot. Shutterstock


Dbamy o siebie coraz bardziej świadomie. Uważnie czytamy etykiety produktów, analizujemy ich składy, korzystamy z aplikacji, które „dekodują” ewentualne toksyczne substancje zawarte w kupowanych przez nas produktach. Zdajemy sobie sprawę, że to, co nakładamy na skórę i włosy, może mieć wpływ na cały nasz organizm. Wraz z modą na ekologiczny tryb życia coraz więcej z nas sięga po naturalne kosmetyki. I słusznie, bo właściwości pochodzących z natury składników są wykorzystywane w tradycyjnej medycynie, aromaterapii i ziołolecznictwie od wieków.

Składniki pod lupą

Zgodnie z normami przyjętymi przez międzynarodowe organizacje ekologiczne, kosmetyki naturalne to takie, do których produkcji wykorzystuje się wyłącznie surowce pochodzenia roślinnego, mineralnego lub morskiego. Są one pozyskiwane w wyniku naturalnych procesów, takich jak ekstrakcja, suszenie, destylacja czy tłoczenie na zimno. Kolejny warunek to aby nie były przetwarzane razem z produktami pochodzenia chemicznego.

Obok nich w składzie produktu mogą jednak występować syntetyczne substancje, np. konserwanty, jak benzoesan i sorbinian sodu czy kwas dehydrooctowy, dzięki którym kosmetyki nie psują się i dłużej zachowują trwałość. Są one zgodne z normami i zaaprobowane przez europejską organizację Ecocert przyznającą ekologiczne certyfikaty. Kosmetyki organiczne muszą zaś pochodzić z roślin niemodyfikowanych genetycznie i uprawianych na ekologicznych farmach, bez użycia pestycydów i sztucznych nawozów. Jako konserwujące utrwalacze stosuje się w nich tylko naturalne składniki, np. oleje czy witaminy, np. witaminę E, dlatego też mają zwykle krótszą datę ważności (2–6 miesięcy po otwarciu). Ponadto, zarówno w przypadku kosmetyków naturalnych, jak i organicznych, ich opakowania powinny być biodegradowalne i wykonane z surowców nadających się do recyklingu.

Znak eko jakości

Gwarancją naturalnego składu są też eko certyfikaty. Aby kosmetyk mógł zostać uznany za ekologiczny, powinien w min. 95 proc. składać się z naturalnych komponentów, pochodzących z ekologicznych plantacji lub dzikich zbiorów. Tylko takie produkty mogą ubiegać się o eko znaki jakości, takie jak Ecocert, BIO, ECO, NaTrue czy BDIH. 



Z kolei po znaku jakości Viva!, przyznawanym przez Fundację Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt, rozpoznamy kosmetyki przyjazne wegetarianom i weganom. Nie znajdziemy w nich składników pochodzących z uboju zwierząt, jak również surowców pochodzenia zwierzęcego, takich jak miód, lanolina, wosk pszczeli czy śluz ślimaka. Ale uwaga – te ostatnie są często wykorzystywane przez producentów kosmetyków organicznych, którzy cenią ich niezwykłe właściwości oraz powołują się na to, że są one pozyskiwane bez szkody dla zwierząt. Nie każdy organiczny produkt będzie więc tym samym wegański.

Nie każda marka może jednak pochwalić się eko certyfikatem, nawet jeśli skład kosmetyku jest niemal w całości naturalny. Dlaczego? Z prostej przyczyny – za eko znaczek na etykiecie trzeba sporo zapłacić. Wiele marek kosmetyków naturalnych to niewielkie rodzinne firmy, które zamiast tego wolą inwestować w badania laboratoryjne i rozwój technologii.

Mniej znaczy więcej

Jak więc nie pogubić się w zalewie produktów i dość skomplikowanej nomenklaturze? Przede wszystkim uważnie czytajmy etykiety i zwracajmy uwagę nie tylko na same składniki kosmetyku, ale też ich kolejność. Jako pierwsze będą wymienione te, których w produkcie jest najwięcej. Kosmetyki naturalne mają zwykle proste receptury i krótszą listę składników. Są to jednak komponenty wysokiej jakości, np. minerały (zawarte m.in. w glinkach, pilingach czy solach do kąpieli), oleje i wyciągi roślinne, hydrolaty, ekstrakty ziołowe czy olejki eteryczne z roślin pochodzących z ekologicznych upraw, o niskim stopniu przetworzenia i najkorzystniejszym stężeniu. Warto też wybierać produkty, które nie zawierają (szczególnie na początku listy składników) drażniących i wysuszających skórę konserwantów (m.in. fenoksyetanolu), parabenów, sztucznych barwników, substancji zapachowych i spieniających. Takie kosmetyki są łagodne i bezpieczne, dlatego wiele z nich z powodzeniem mogą być używane przez dzieci i osoby o skórze wrażliwej czy ze skłonnością do alergii.


Teskt: Anna Wilk