fot. iStock

Niezawodna pielęgnacja: glinki skuteczne od wieków

Nowoczesne technologie nieustannie ulepszają produkty do pielęgnacji. A glinki? W niezmienionej od wieków formule działają tak samo skutecznie.

Glinki to naturalny surowiec mineralny pozyskiwany z dna dużych rozlewisk, głębokich pokładów gleby, jaskiń, jak również ze skamieniałego popiołu wulkanicznego. Ponieważ pochodzą z wnętrza ziemi, są wolne od zanieczyszczeń, a w ich składzie dominują glin i krzem.
W kosmetyce znane są przede wszystkim z cudownych właściwości oczyszczających. Skutecznie absorbują nadmiar łoju oraz produkty przemiany materii – mają ładunki ujemne, a te przyciągają cząsteczki o ładunku dodatnim obecne w substancjach toksycznych. Bogaty skład glinek sprawia, że działają również wygładzająco, ujędrniająco, a ponadto stymulują syntezę kolagenu. Zawierają szeroką gamę mikro- i makroelementów, m.in.: krzem, wapń, potas, żelazo, magnez, fosfor, cynk, miedź i selen w łatwo przyswajalnej postaci.
Dobroczynne właściwości glinek chętnie wykorzystywane są również w produktach do włosów. Nałożone na skórę głowy wchłaniają sebum, odblokowują zatkane mieszki włosowe, poprawiają ich ukrwienie i powodują lepsze dotlenienie oraz odżywienie cebulek włosowych. W zabiegach na ciało pomocne są w walce z cellulitem, wpływają korzystnie na pH skóry oraz odkwaszają organizm, przynosząc ulgę zmęczonym mięśniom. 

Gra w kolory

O kolorze glinki decyduje jej skład. Jony różnych pierwiastków nadają jej odmienne zabarwienie i wpływają na właściwości. Każdą odmianę stosuje się zatem do innych celów.

  • Zielona glinka swą barwę zawdzięcza jonom żelaza. Zalecana jest do pielęgnacji skóry trądzikowej i mieszanej, a także w przypadku chorób skóry, takich jak egzema i łuszczyca (łagodzi ich objawy). Ma właściwości dezynfekujące i gojące. Poprzez działanie antyseptyczne hamuje namnażanie się bakterii, zmniejsza stany zapalne i ropne wypryski. Obkurcza ujścia gruczołów łojowych, co ujednolica naskórek i pomaga pozbyć się zaskórników.
  • Dzięki właściwościom ściągającym jest sojuszniczką w walce ze zmarszczkami, które „rozprasowuje”, poprawiając napięcie twarzy. Odtłuszcza, oczyszcza i wspomaga regenerację skóry.
  • Czerwona glinka ma podobne właściwości do zielonej, ale działa łagodniej. Dlatego może być stosowana do pielęgnacji cery tłustej i wrażliwej. Sprawdzi się również przy cerze naczynkowej, ponieważ uszczelnia i obkurcza naczynka krwionośne, co zapobiega ich pękaniu.
  • Pomaga też w leczeniu trądziku różowatego.
  • Biała glinka (tzw. porcelanowa chińska) to najpopularniejsza odmiana tego minerału. Zawiera sporo glinu, natomiast nie ma w niej żelaza. Jest delikatna, działa zabliźniająco, odżywczo, regenerująco. Można ją stosować do skóry suchej, wrażliwej, zmęczonej i ze zmarszczkami. Poprawia napięcie i koloryt cery. Jej właściwości łagodzące sprawiają, że bywa dodawana do pudrów do pielęgnacji niemowląt, a także cieni i kremów.
  • Błękitna glinka (tzw. bentonitowa) najczęściej stosowana jest do skóry z łojotokiem, łuszczycą lub egzemą. Dobrze absorbuje sebum, usuwa martwe komórki naskórka, jednocześnie mineralizując skórę. Wnika dość głęboko, by stymulować mikrokrążenie, co poprawia odżywienie i dotlenienie tkanek. Pomocna przy redukcji cellulitu.
  • Czarna glinka wydobywana z dna Morza Martwego obfituje w cenne minerały. Jest uniwersalna, choć szczególnie zaleca się ją do pielęgnacji skóry tłustej, trądzikowej oraz do kąpieli całego ciała.

Urszula Chodorska-Lema - kosmetolog Centrum Medycyny Estetycznej i Dermatologii WellDerm:

Glinki kosmetyczne są świetnym uzupełnieniem pielęgnacji skóry, pod warunkiem, że są odpowiednio dobrane do jej typu. Na przykład glinka zielona działa bardzo intensywnie i sprawdzi się przy cerze tłustej albo zastosowana punktowo na wypryski, ale już cerę suchą nadmiernie odtłuści, a przez to przesuszy, odwodni i podrażni. Często spotykany błąd to pozostawianie skóry po maseczce bez produktu nawilżającego. Zmatowiona cera może paradoksalnie reagować nadmiernym wydzielaniem łoju. Przy cerach wrażliwych i suchych sprawdza się glinka biała. Jeśli połączy się ją z glinką czerwoną, powstanie odmiana różowa. To najbardziej uniwersalna mieszanka, bo może być stosowana zarówno przez posiadaczki cer tłustych, jak i suchych, a nawet alergicznych. Przed nałożeniem glinek białych czy różowych warto wcześniej oczyścić twarz za pomocą peelingu enzymatycznego, wtedy maska lepiej zadziała. Polecam stosowanie glinek mozaikowo – na poszczególne partie twarzy należy nakładać różne ich typy, dopasowane do występujących w danym rejonie problemów. W strefie T, która lubi się przetłuszczać, nakładamy na przykład glinkę zieloną, a na policzki glinkę białą albo różową.

Teskt Justyna Ślusarczyk