O co chodzi w męskiej pielęgnacji twarzy?

W męskiej pielęgnacji wcale nie chodzi o uporczywą walkę ze zmarszczkami. Celem jest raczej zadbana i wyglądająca na zdrową cera. Aby to osiągnąć,  wystarczy regularne mycie i stosowanie odpowiednio dobranego kremu. Z dr Łukaszem Preibiszem rozmawia Dorota Szadkowska.

fot. iStock

fot. iStock



Panie doktorze, czy męska skóra różni się od kobiecej?

Trochę tak. Męska skóra ma nieco grubszy naskórek i więcej tkanki tłuszczowej. Generalnie stan i wygląd cery u obu płci determinuje skład i stężenie hormonów krążących w krwiobiegu. Nierównowaga hormonalna potrafi nieźle namieszać w funkcjonowaniu skóry, np. nadmiar androgenów wywołuje trądzik u mężczyzn (szczególnie w okresie dojrzewania), a niedoczynność tarczycy czy podwyższony poziom prolaktyny u kobiet rzutują na przesuszenie i nadmierne łuszczenie się naskórka.

Pierwsze przykazanie to: dobrze oczyszczaj?  

Tak, kluczową sprawą jest utrzymanie jej w czystości, a częstotliwość mycia zależy od temperatury otoczenia, klimatu, zwyczajów. Częściej musi to robić osoba pracująca w trudnych warunkach, np. w zapylonym otoczeniu, a rzadziej ktoś, kto siedzi przy biurku i niewiele się rusza.
Niemniej oczyszczanie cery rano i wieczorem powinno stanowić codzienny nawyk, taki jak mycie zębów. Na skórze zalegają: brud, pot i zanieczyszczenia z powietrza, które trzeba usunąć, by umożliwić jej regenerację.  

Czym najlepiej myć męską twarz?

Wielu mężczyzn lekko podchodzi do kwestii mycia skóry,
np. używając do tego resztek preparatu do golenia, który zostaje na skórze po użyciu maszynki. To błąd.
Najlepiej unikać też zasadowych mydeł z detergentami, które niszczą płaszcz lipidowy i zaburzają naturalną równowagę pH. Skóra po nich staje się napięta i sucha. Najlepsze są specjalne żele do mycia twarzy odpowiednio dobrane do rodzaju cery. Niektóre zawierają drobinki pilingujące, które usuwają zanieczyszczenia oraz obumarłe komórki zewnętrznej warstwy naskórka i pobudzają skórę do wytwarzania nowych komórek.  Szczególnej pielęgnacji wymaga skóra sucha, wrażliwa czy atopowa, której poleca się tzw. syndety (mydła bez mydła), natomiast ich minusem jest to, że się nie pienią. Po spłukaniu skóry obowiązkowo nakładamy krem.

Jaki?

Zależy od rodzaju skóry. Dla przetłuszczającej się dobry jest ten ze składnikami hamującymi wydzielanie sebum, z kolei suchą zadowoli preparat z lipidami, który wzmocni warstwę ochronną naskórka. Gdy mamy skórę naczynkową – z widocznymi „żyłkami” pod cienkim naskórkiem – przyda się krem z substancjami uszczelniającymi ściany naczyń, np. z kasztanowcem, rutyną, arniką.  
Wielu mężczyzn nie sięga po kremy, uważa, że to dobre dla kobiet. Krem jest jednak wskazany, zwłaszcza gdy skóra jest sucha i wrażliwa, bo ją nie tylko nawilża i odżywia, ale też chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Ma to znaczenie zimą. Warto pamiętać, by krem nakładać pół godziny przed wyjściem na dwór, żeby woda zdążyła z niego odparować, bo w przeciwnym razie na mrozie zacznie zamarzać na skórze. Latem potrzebny jest krem z filtrem, który chroni skórę przed szkodliwym działaniem słońca. Wieczorem po myciu, niezależnie od pory roku, też przyda się odrobina kremu. Czasem podsunie go troskliwa żona.

Właśnie, a czy podkradanie kremu żonie to dobry pomysł?

Zwykle bierze się to z wygodnictwa – ładny słoiczek stojący przed lustrem korci, by go odkręcić. Jednak krem jest zwykle dobrany do rodzaju skóry, więc mężczyźnie raczej nie posłuży. Kobieca skóra jest nieco cieńsza i z reguły szybciej się zaczyna starzeć, więc składniki kremu dla niej nie trafią w potrzeby męskiej skóry, która dość długo pozostaje stosunkowo gładka, zanim zacznie się gwałtownie starzeć.

Kiedy zatem włączyć kremy przeciwstarzeniowe i czy krem pod oczy dla mężczyzn to fanaberia?

Kremy przeciwzmarszczkowe i regenerujące polecam w momencie, kiedy pojawiają się pierwsze oznaki starzenia, np. ziemista skóra. Natomiast krem pod oczy warto stosować przy podkrążonych oczach (co częściej występuje u mężczyzn niż u kobiet), zmarszczkach wokół nich, czyli kurzych łapkach, opadających powiekach. Skuteczny kosmetyk powinien być bogaty w lipidy i kolagen, dzięki czemu będzie działać napinająco na skórę.

Mężczyźni dziś bardziej dbają o siebie niż 20 lat temu?

O tak, dużo się zmieniło. Są znacznie lepiej wyedukowani i słuchają swoich partnerek, które mają często sporą wiedzę w zakresie kosmetologii i wiedzy medycznej. To wychodzi im na dobre.


Opracowanie: Dorota Szadkowska