Piersi pełne pokarmu

Ciąża i poród zapoczątkowują produkcję odpowiednich hormonów odpowiadających za laktację. Jednakże najsilniejszym bodźcem powodującym uruchomienie tej hormonalnej lawiny jest ssanie piersi przez dziecko.

Ssanie piersi daje sygnał do mózgu matki, aby uwalniać prolaktynę, która odpowiada za „budzenie” gruczołu piersiowego do wytwarzania i magazynowania mleka w pęcherzykach mlecznych.

Taka jest fizjologia procesu laktacji. Wynika więc z niej jasno, że ilość wytwarzanego pokarmu uzależniona jest od częstości karmienia.

Produkcja pokarmu w piersiach odbywa się na zasadzie popytu i podaży – ile dziecko wyssie, tyle pierś znowu naprodukuje.

Odpowiedni poziom laktacji zapewnia i podtrzymuje dobrze ssące i karmione na żądanie dziecko. Powinno być 8–12 karmień na dobę.

Bardzo ważne jest, aby dziecko było dobrze przystawiane do piersi: czubek nosa i broda dotykają piersi, buzia jest szeroko otwarta, wargi są wywinięte, brodawka i duża część otoczki znajdują się w buzi dziecka, słychać połykanie, a nie cmokanie, policzki się nie zapadają.

 

Złe przystawienie do piersi jest najczęstszą przyczyną problemów z karmieniem, w tym nienajadania się i zmniejszenia ilości pokarmu.

Przestrzeganie kilku zasad pomoże utrzymać odpowiedni poziom laktacji:

By zwiększyć produkcję pokarmu, częściej przystawiaj dziecko do piersi.

Jeśli dziecko nie chce jeść częściej, opróżnia całe piersi, ale mało przybiera na wadze, możesz pobudzić laktację, stymulując pierś laktatorem zaraz po karmieniu malucha.

Kiedy dziecko zgłasza się często do karmienia, przyporządkuj jedną pierś na 2 godziny.

W czasie jednego karmienia dziecko musi opróżnić przynajmniej jedną całą pierś, a jak zacznie drugą, następne karmienie zacznij od tej nie do końca opróżnionej.

Gdy dziecko gwałtownie rośnie i potrzebuje więcej pokarmu, zgłasza się do karmienia częściej, dając piersiom sygnał, że potrzeba więcej produkować, po 2–3 dniach częstego karmienia rytm karmień wraca do normy.

Jeśli maluch jest wcześniakiem lub z innych powodów nie opróżnia całej piersi, trzeba najpierw przystawić dziecko do piersi, potem dokarmić odciągniętym pokarmem, a następnie jeszcze kilka minut stymulować pierś laktatorem.

Właściwy poziom laktacji zaburza dokarmianie lub dopajanie dziecka – przez zmniejszenie zapotrzebowania na pokarm i rzadsze przystawianie – oraz zbyt szybkie używanie smoczków i nieodpowiednich nakładek laktacyjnych.

Pamiętaj, że piersi można też przestymulować i spowodować niepotrzebną nadprodukcję. Jeśli dziecko jest karmione na żądanie (8–12 razy w ciągu doby) i właściwie przybiera na wadze (o wskaźnikach skutecznego karmienia piersią piszę w innym artykule), nie jest potrzebne dodatkowe pobudzanie piersi.