fot. iStock

Repelenty: najlepsze sposoby na walkę z komarami i kleszczami

Komary, meszki i kleszcze potrafią skutecznie uprzykrzyć wypoczynek, a nawet zafundować nam groźną chorobę. Jak je skutecznie odstraszyć?

1. Kleszcze:

Najchętniej bytują na brzegu leśnych ścieżek i na styku dwóch środowisk, np. lasu i pola. Niestety, pełno ich również w miejskich parkach. Mikroskopijne larwy (0,5 mm) żyją tuż nad ziemią, nimfy wielkości ziarenka piasku (do 1,5 mm) oczekują na żywicieli na krzewach i trawach, a dorosłe (4–5 mm) samice zamieszkują krzewy do 120 cm. Choroby przenoszone są zarówno przez postać dorosłą kleszcza, jak i przez malutkie nimfy. Kiedy pajęczak wejdzie na ofiarę, nie wgryza się w nią od razu. Wędruje po ciele, szukając miejsca z cienką skórą: za uszami, na szyi,
w okolicach pach, pachwin, na brzuchu, w dołach łokciowych czy kolanowych. U dzieci – w okolicy głowy.
Kleszcze są groźne – przenoszą około 40 różnych drobnoustrojów: wirusów, bakterii i pierwotniaków, które mogą powodować m.in. boreliozę, zapalenie opon mózgowych, babeszjozę, anaplazmozę i inne.

Jak się przed nimi chronić?

•Właściwe ubranie – najlepiej długie rękawy i spodnie, skarpety naciągnięte na nogawki i wyższe buty. Po każdym spacerze należy zdjąć ubranie, wytrzepać je, a nawet „przeskanować” wałkiem do odzieży, a potem obejrzeć dokładnie ciało – swoje i psa, jeśli zwierzak nam towarzyszył. Szczególnie skórę za uszami, przy nasadach włosów, doły pachowe, pachwinowe i podkolanowe. Dobrze też wziąć prysznic, myjąc się dokładnie ostrą gąbką.
•Repelenty – przed spacerem do lasu czy parku najlepiej sięgnąć po środek w spreju i rozpylić go w okolicach głowy, uszu, szyi, dłoni, a także na każdy centymetr odkrytej części ciała.

2. Komary i meszki:

Najbardziej aktywne stają się o zmierzchu i przy dużej wilgotności powietrza. Unikają przestrzeni otwartych i wietrznych. Do produkcji jaj samice potrzebują wysokobiałkowego pokarmu, innymi słowy naszej krwi. Człowiek wabi je charakterystycznym zapachem, wydychanym dwutlenkiem węgla, ciepłem. Przekłuwając skórę, komar wpuszcza do rany ślinę wraz z substancjami zapobiegającymi krzepnięciu krwi, wywołując świąd, a czasem reakcję alergiczną. Ukłucia meszek mogą być nawet bardziej bolesne niż komarów i pozostawiają dłużej utrzymujący się ślad.

Jak się przed nimi chronić?

•Repelenty to środki do odstraszania owadów, mogą zawierać DEET, ikarydynę albo inne biobójcze substancje bezpieczne dla skóry.Te przeznaczone dla niemowląt oraz dzieci i kobiet w ciąży najczęściej zawierają wyciąg z australijskiego gatunku eukaliptusa i inne naturalne składniki. Dostępne w formie spreju, atomizera albo w kulce (roll-on).
•Ultradźwięki wytwarzane przez urządzenie wkładane do kontaktu albo mały przenośny gadżet, który można przyczepić do paska lub ubrania. Ciche, ekologiczne i bezpieczne dla człowieka. Działają do 100 godzin.
•Opaski i plastry uwalniają przez kilka godzin naturalne olejki odstraszające owady. Plastry przykleja się do ubrania, na brzegu poduszki, stołu, krzesła czy namiotu, a opaskę można nałożyć na nadgarstek lub kostkę nogi.
•Elektrofumigator – wygodne urządzenie odstraszające komary z wymiennymi wkładami nasączonymi naturalną substancją owadobójczą albo doczepianymi buteleczkami z owadobójczym płynem. Urządzenie działa przy otwartych oknach i włączonym świetle, chroni pomieszczenie już po 30 minutach od włączenia, a jego skuteczność utrzymuje się przez wiele godzin.

prof. Joanna Zajkowska - Klinika Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku:

Borelioza budzi przerażenie w społeczeństwie, ale kleszczowe zapalenie mózgu (KZM) jest dużo groźniejsze. Boreliozę można skutecznie leczyć z użyciem antybiotyków, a na KZM nie ma skutecznego lekarstwa. Chorobę tę wywołują wirusy i dlatego nawet szybkie usunięcie kleszcza nie zapobiega zakażeniu. Wirusy są bowiem wprowadzane do organizmu od razu podczas ukąszenia pajęczaka, gdy pobiera on krew, wprowadzając ślinę do organizmu żywiciela. Następnie wirus replikuje się w komórkach skóry, a potem w kolejnych organach osoby ukąszonej. Niedowłady, uszkodzenia słuchu czy zaburzenia psychiczne to tylko niektóre możliwe skutki powikłań po chorobie. W 1993 r. pojawiły się warunki środowiskowe sprzyjające kleszczom (ciepła zima i wilgotne lato) i liczba zachorowań na KZM znacząco się zwiększyła. Wciąż utrzymuje się na wyższym poziomie, a w ostatnich czterech latach znowu znacznie wzrosła.

Tekst: Dorota Szadkowska