fot. iStock

Skuteczna walka ze smogiem, czyli filtr dla urody

W tym sezonie do walki ze smogiem włączcie kosmetyki, które zablokują przenikanie szkodliwych cząsteczek, oczyszczą, zlikwidują wolne rodniki i odświeżą.

Smog. Od jakiegoś czasu najpopularniejsze słowo każdej zimy. Co chwilę media biją na alarm i informują o stężeniu szkodliwych pyłów w powietrzu. Wystarczy kilka chłodniejszych dni, podczas których ludzie palą w piecach śmieciami, niekorzystne warunki atmosferyczne i od razu powietrze robi się gęste i brudne. Najlepszą metodą na uniknięcie smogu jest pozostanie w domu z oczyszczaczem powietrza. Tylko która z nas może sobie pozwolić na ten luksus? Azjaci radzą sobie ze smogiem, zakładając maseczki z filtrem HEPA. U nas ta metoda jest ciągle mało popularna. Ale przecież na działanie smogu narażone są nie tylko nasze płuca, ale też twarz i ciało.

– Skóra reaguje na zanieczyszczone powietrze podobnie jak na dym papierosowy. Wystarczy spędzić kilka godzin na imprezie, gdzie można palić w pomieszczeniu, żeby przekonać się o niekorzystnym wpływie dymu na naszą cerę. Po takiej nocy skóra jest odwodniona, podrażniona, przyszarzała.

O ile jednak z imprezy można wyjść albo po prostu unikać miejsc, gdzie palenie jest dozwolone, to przed smogiem nie da się uciec, a jego działanie na skórę jest naprawdę niekorzystne – tłumaczy Maria Minicz, biolożka i właścicielka salonu kosmetycznego Feminarium.

Stres oksydacyjny

Krążące w atmosferze szkodliwe substancje, osiadając na naszej skórze, często doprowadzają ciało do tzw. stresu oksydacyjnego. To stan, w którym zostaje zaburzona równowaga między wolnymi rodnikami a neutralizującymi je przeciwutleniaczami (inaczej zwanymi antyoksydantami). – Wolne rodniki „rozrywają” błony komórkowe na każdej głębokości naszej skóry. Efektem jest przedwczesne starzenie, zmarszczki, postępująca nadwrażliwość skóry. Poza tym wolne rodniki uszkadzają DNA skóry – co w najgorszych wypadkach prowadzi do nowotworów skóry. Wpływają również na mutacje np. melanocytów, czyli komórek pigmentowych, co  powoduje  przebarwienia, plamy – opowiada kosmetyczka, tłumacząc, że lista negatywnych skutków smogu jest znacznie dłuższa. Szczególnie u osób cierpiących na atopowe zapalenie skóry czy łuszczycę.

Piękna broń  

Jak więc walczyć z groźnymi wolnymi rodnikami? Najlepiej kosmetykami z antyoksydantami, czyli takimi, które zawierają m.in. witaminy A i E, kwas ferulowy, izoflawony, garbniki czy flawonoidy. – Najkorzystniej, jeśli nasz krem ma formę lekkiego serum, bo dzięki temu możemy jeszcze na niego wklepać krem ochronny, który uszczelni naskórek i odbudowuje warstwę lipidową, uniemożliwiając cząsteczkom smogu wniknięcie do wewnątrz. Szczególnie trzeba zwracać na to uwagę w okresie grzewczym, kiedy nasza cera bywa przesuszona i szybciej widać na niej zmęczenie, utratę jędrności, zmianę kolorytu i efekty szkodliwego działania wolnych rodników.
– Dobrym rozwiązaniem jest też nakładanie na noc preparatów regenerujących i uszczelniających, np. mających w składzie skwalan, oraz nawilżających z kwasem hialuronowym – radzi kosmetyczka. Przy smogu nie należy również przesadzać z mocnym mechanicznym złuszczaniem ochronnej warstwy naskórka. Zamiast gruboziarnistych scrubów lepiej wówczas sięgnąć po delikatniejsze pilingi enzymatyczne.

Wewnętrzna ochrona

Kremy działają od zewnątrz, warto wzmocnić ich działanie również od środka. W walce ze smogiem ważna jest odpowiednia dieta, a czasem również suplementacja.  
– W okresie zimowym trzeba wzbogacić swoją dietę o dobrze wchłanialne antyoksydanty, np. witaminę C z aceroli, która świetnie wyhamowuje reakcje rodnikowe. Kolejnym składnikiem, który powinien znaleźć się w naszej antysmogowej diecie, są kwasy omega 3 i 6 występujące m.in. w oleju lnianym, z wiesiołka czy ogórecznika. Doskonale nawilżają skórę i uszczelniają przed atakującymi ją intruzami – tłumaczy kosmetyczka, podkreślając, że choć tworzenie antysmogowej kosmetyczki może być trochę czasochłonne, bo wymaga wnikliwej lektury składów kosmetyków, to na pewno nam się odpłaci. Oczywiście krem czy maseczka to tylko profilaktyka. Najlepiej smogu nie tylko unikać, ale też zrobić wszystko, żeby się do niego nie przyczyniać. Dla dobra nas wszystkich.

Tekst: Rita Osicka