fot. Getty Images

Zdrowe nogi lubią ruch - skuteczna metoda zapobiegania obrzękom

Obrzęki, pajączki i żylaki to objawy tej samej choroby – przewlekłej niewydolności żylnej, na którą cierpi połowa kobiet. Najlepszym sposobem, by im zapobiegać, jest ruch.

Smukłe nogi, które nie puchną – kto by nie chciał takich mieć? Niestety, przyroda rządzi się swoimi prawami. Jeśli cały dzień spędzamy, stojąc lub siedząc, to grawitacja zrobi swoje. Obrzęki na nogach pojawią się u większości z nas, nawet jeśli jesteśmy zdrowe. By im zapobiegać lub choćby sprawić, aby były mniejsze, można robić sobie w pracy kilkuminutowe ćwiczenia.


– Wystarczy stanąć na palcach, potem na całej stopie, potem znów na palcach. I tak kilka razy. Pompa mięśniowa od razu zacznie wypychać zalegającą w kończynach krew do góry i poczujemy ulgę – mówi dr Janusz Kuśmierz, chirurg naczyniowy ze Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu.

Obrzęki mogą być też objawem choroby: niewydolności układu żylnego lub limfatycznego, zaawansowanej niedoczynności tarczycy, choroby serca lub zapalenia stawów. Doświadczony specjalista odróżni je po wyglądzie. Najczęściej jednak powodem obrzęków jest przewlekła niewydolność żylna. Według szacunków cierpi na nią połowa kobiet na tzw. bogatej Północy.


Nasza krew krąży w żyłach z dołu do góry, w stronę serca. By zgodnie z siłą grawitacji nie wracała w dół, w żyłach są zastawki. Kiedy jednak zastawki są nieszczelne, część krwi zalega w dolnych partiach nóg. To właśnie lekarze nazywają niewydolnością żylną. U niektórych choroba ma podłoże genetyczne. Jeśli więc któreś z naszych rodziców cierpi z powodu żylaków, jest ryzyko, że choroba dotknie i nas.

Do objawów niewydolności żylnej należą – poza obrzękami i uczuciem ciężkości nóg – także nagłe, bolesne skurcze w łydkach, pajączki (które czasem pojawiają się nawet u bardzo młodych kobiet) oraz właśnie żylaki. Ryzyko wzrasta, jeśli prowadzimy siedzący tryb życia, w okresie ciąży, przy terapii hormonalnej, nadwadze.

Obrzęki zazwyczaj znikają po przespanej nocy. Pajączki to problem, z którym radzi sobie medycyna estetyczna. Natomiast żylaki trzeba leczyć (najczęściej operacyjnie) – bolą i może w nich dojść do stanu zapalnego.

– W najgorszym razie powstają bolesne owrzodzenia, które, mimo leczenia, latami nie chcą się goić – ostrzega dr Kuśmierz.

dr Janusz Kuśmierz - chirurg naczyniowy:

Przeciwwskazane są dyscypliny, w których nogi są obciążone: tenis, koszykówka, siatkówka czy podnoszenie ciężarów. Odpowiednie atywności to jazda na rowerze i pływanie, ponieważ przy ich uprawianiu nie ma nacisku na nogi. Godne polecenia są rowerki i nożyce w pozycji leżącej, długie spacery czy nordic walking. W pracy możemy stawać na palcach, przestępować z nogi na nogę, stawać na jednej nodze i robić drugą kółka w powietrzu. Można też zrobić parę przysiadów – znakomicie pobudzają do pracy pompę mięśniową.

By zapobiegać skutkom niewydolności żylnej, zaleca się stosowanie tzw. terapii uciskowej: noszenie specjalnych rajstop czy opasek na stopy lub nogi, które zapobiegają zastojom krwi w żyłach. Można je kupić albo zamówić szyte na miarę z dobraną indywidualnie siłą ucisku.

Warto też po przyjściu z pracy położyć się na chwilę i oprzeć podniesione nogi o ścianę. Można również podłożyć pod nogi łóżka kawałek drewna lub książkę, dzięki czemu nocą krew będzie szybciej odpływać z nóg w stronę serca. Ulgę przyniosą maści przeciw obrzękom, moczenie nóg w zimnej wodzie (brodzenie w morzu) i masaże. Warto rzucić palenie, bo nikotyna niszczy i żyły, i tętnice.

Skórę nóg należy natłuszczać kremem lub oliwką, by mimo obrzęków zachowała elastyczność. Unikajmy sauny, solarium i wysokich obcasów. Kiedy chodzimy w płaskich butach, stopa zmienia pozycję i wtedy pracuje pompa mięśniowa pomagająca przepychać krew do góry. W wysokich obcasach stopa jest cały czas w tej samej pozycji. Łydki są napięte, ale pompa mięśniowa praktycznie nie działa. Przeciwwskazane jest także noszenie bardzo obcisłych spodni, nie powinny nas uciskać zwłaszcza w pachwinach.

Najskuteczniejszą metodą zapobiegania obrzękom, pajączkom i żylakom jest jednak ruch.

Tekst: Judyta Watoła