Wróć do wszystkich inspiracji

Olejek arganowy w akcji!

Olejek arganowy w akcji!

Każda z nas ma swoje ulubione składniki, które zagrzały sobie stałe miejsce w naszej rutynie pielęgnacyjnej. Po znalezieniu takich perełek nie chcemy rozstawać się z dobroczynnym działaniem, jakie nam zapewniają – w końcu uwielbia go nasza cera, włosy lub ciało. Dla wielu osób jednym z takich składników jest olejek arganowy, który nazywany jest płynnym złotem z Maroka. Można stwierdzić, że wpływ na tę nazwę ma nie tylko jego kolor, ale także fakt, że stosowany w pielęgnacji działa na nas… jak złoto :) Odnajdziemy go w kosmetykach marki ISANA, które przy jego pomocy troszczą się o nasze włosy oraz skórę.

 

Złoto nie tylko dla złotowłosych!

Olejek arganowy to składnik, który uwielbiany jest przez wszystkie włosomaniaczki! Najwięcej dobroci dostarcza on włosom wysokoporowatym, zapewniając im potrzebne wygładzenie oraz nawilżenie. Przeciwdziała ich łamaniu oraz matowieniu, a do tego zapobiega puszeniu. Korzyści, jakie daje naszym włosom olejek arganowy, warto czerpać całymi garściami, dlatego kosmetyki marki ISANA zapewniają nam kompleksową pielęgnację – od szamponu i odżywki po olejek oraz maskę. Jest to ratunek dla kosmyków, które są wyjątkowo zmęczone i suche. Stosowanie tych kosmetyków to pewnego rodzaju rekompensata za używanie prostownicy lub stosowanie zabiegów fryzjerskich – w ten sposób możemy odwdzięczyć się włosom, dostarczając im prawdziwej bomby odżywienia :) Dzięki temu stają się one lśniące, elastyczne i… szczęśliwe! A to wszystko bez efektu obciążenia. Brzmi świetnie, prawda?

Klucz tkwi w nawilżeniu

Ze względu na to, iż olejek arganowy szczególnie polecany jest włosom suchym, jego największą zaletą jest działanie nawilżające. Tworząc z jego udziałem rytuał pielęgnacyjny, możemy zdecydować się między innymi na olejowanie lub mycie metodą OMO. Co jednak, kiedy nasze kosmyki potrzebują natychmiastowego odżywienia? Wtedy wchodzi on – spray nawilżający! Dzięki jego użyciu możemy ekspresowo wygładzić powierzchnię naszych włosów, nawilżyć końcówki i sprawić, że spotkanie ze szczotką będzie mniej bolesne! Tym sposobem z marką ISANA jesteśmy w stanie stworzyć pełną rutynę pielęgnacyjną z jednym składnikiem – zarówno taką, która zajmuje nam więcej czasu, jak i tą, którą stosujemy „na już” :) Dopełnieniem wspomnianej rutyny jest mleczko do ciała, które troszczy się o naszą suchą, zmęczoną skórę. Kuszący zapach, kremowa konsystencja oraz intensywne nawilżenie, jakie nam daje – to wszystko sprawia, że jego aplikacja każdorazowo staje się małym, domowym SPA. To jak, czas do Rossmanna po złoto? ;)