Zostać kobietą, czyli pierwsza miesiączka

Dojrzewanie to zmiany fizyczne i odkrywanie tematów tabu – jednym z trudniejszych jest pierwsza miesiączka. Nie bój się o niej rozmawiać!

 

FOT. Shutterstock

FOT. Shutterstock


Wchodząc w okres dojrzewania, dziewczynki zaczynają powoli zmieniać się w kobiety. To proces stopniowy, ewolucyjny, więc jest czas, aby się do tych zmian przyzwyczaić. Z reguły między 8. a 13. rokiem życia ciało zaczyna się zaokrąglać, pojawia się owłosienie miejsc intymnych, rosną piersi, pierwszy okres. Te fizyczne, widoczne na zewnątrz zmiany, idą w parze z wahaniami nastroju, spowodowanymi przez hormony. Czasami dziewczęta stają się nadwrażliwe i łatwo wybuchają, czasami odwrotnie: znacznie spada ich pewność siebie.

Pierwsza miesiączka

Pierwsza miesiączka to moment przełomowy. W dniu, w którym się pojawi, można powiedzieć: pa, pa, dzieciństwo, zaczyna się dorosłość. Dlatego warto, aby matka przygotowała córkę na ten moment - wytłumaczyła, jakie są objawy pierwszej miesiączki, ile trwa okres. Aby nie była to chwila przerażająca czy wstydliwa, ale oswojona i ważna. Bo dorosłość jest fajna – to pewność siebie, odwaga, niezależność.

Mamo, wspieraj córkę

Maria, 70+: Byłam kompletnie zielona. Mama nie puściła wcześniej pary z ust. No więc, jak już to się zdarzyło, to myślałam, że umieram! Z normalnym skaleczeniem poleciałabym do mamy, ale krew „stamtąd”? Do dziś pamiętam ten strach i przepotworny wstyd!

Wydawać by się mogło, że to, o czym mówi pani Maria, to stare dzieje, że dziś jest inaczej. Otóż nie zawsze.

Anna, 30 lat: Mama jest pielęgniarką, teoretycznie nie powinna mieć problemów z przygotowaniem mnie na tę ważną chwilę. Ale tak się nie stało. Na szczęście w domu była encyklopedia zdrowia. Zabrałam ją w tajemnicy i czytałśmy z koleżankami odpowiednie fragmenty. Dowiedziałyśmy się, co nas czeka, ale wszystko opisane było takimi suchymi, technicznymi słowami. Pamiętam, że byłyśmy przerażone, zastanawiałyśmy się, czy da się to jakoś odsunąć, czy można powiedzieć: nie, to ja jednak może podziękuję…

Małgorzata, 47 lat, nauczycielka: Byłam wychowawczynią w szóstej klasie. Nasza szkoła nie robiła wtedy żadnych zajęć z „przygotowania do życia w rodzinie”, ale poproszono wychowawców, żeby przeprowadzili takie lekcje. To był koszmar, dzieci w ogóle nic nie wiedziały, a przecież mamy XXI wiek! Dziewczynki siedziały zawstydzone, a chłopcy gapili się na nie i strasznie ich śmieszyło to, co mówiłam, o tych rosnących piersiach, okresie, podpaskach. „Proszę pani – zapytał Maciuś – czy to jest to samo co cieczka u naszej suki?” Dziewczynki pospuszczały głowy, upokorzone, chłopcy pękali ze śmiechu, no naprawdę, co za numer, cieczka! Pamiętam, że miałam w końcu dość. „Maciuś – powiedziałam – a wiesz, że twoja mama też raz na miesiąc ma miesiączkę?” Cisza. A potem: „Moja mama? Niemożliwe…”.

Kama, 16 lat: Pierwszą miesiączkę dostałam, kiedy miałam 11 lat. Nie pamiętam, żeby mama cokolwiek mi mówiła, na szczęście mam starszą siostrę. Opowiedziała mi wszystko i dostałam od niej paczuszkę podpasek, ładnie zapakowanych, jak prezent. Poczułam, że ktoś się naprawdę o mnie zatroszczył.   

Julka, 25 lat: Moja mama wyjaśniła mi wszystko na temat dojrzewania na długo przed pierwszą miesiączką. Ciepło i sympatycznie. I kiedy już nadszedł ów dzień – zauważyłam to rano, przed pójściem do szkoły – pobiegłam do mamy i z dumą mówię, że to już. A ona na to, że ten dzień spędzimy razem. Calusieńki dzień, tylko ona i ja. Zadzwoniła do pracy, poprosiła o urlop na żądanie i napisała karteczkę do mojej szkoły: „Proszę usprawiedliwić nieobecność Julki w dniu takim a takim”. Były lody i kino, i długi spacer. A potem, w domu, puściła mi PMS Blues Dolly Parton i powiedziała, że kobiety bywają nerwowe przed każdą miesiączką (tam jest taki śmieszny fragment o latających naczyniach…) i że to normalne.

Kalendarz miesiączki

Nie każda mama radzi sobie z dorastaniem córki tak dobrze jak mama Julii. Nie każda potrafi mądrze, a przy tym delikatnie i czule wyjaśnić, co się dzieje w jej organizmie. Dlatego tym cenniejsze jest, jeśli w przygotowaniu dziewcząt do dorosłości bierze udział także szkoła.
Dojrzewanie jest czasem pięknym, ale i trudnym dla każdej dziewczynki. Najważniejsze, by rozumiała, co się z nią dzieje, żeby zaakceptowała i nauczyła się lubić zachodzące w jej ciele zmiany i potrafiła się do nich przygotować; żeby prowadziła kalendarz miesiączki, umiała odpowiedzieć sobie na pytania o brak okresu lub jak wywołać okres. Jeśli dom i szkoła jej w tym pomogą, wyrośnie na świadomą, mądrą kobietę, dobrze czującą się we własnej skórze. A przecież o to właśnie chodzi.

#JakDziewczyna – takim hasztagiem opatrzona została kampania marki Always skierowana do dziewcząt w wieku 12–13 lat, które rozpoczynają okres miesiączkowania. Program szkolny Procter & Gamble wdrażany jest na dwa sposoby. Pierwszy polega na tym, że wyszkoleni edukatorzy odwiedzają szkoły, rozmawiają o dojrzewaniu, odpowiadają na pytania dziewczynek, prezentują produkty higieny intymnej, rozdają próbki.
Sposób drugi, mailingowy, polega na tym, że szkoła dostaje komplet materiałów edukacyjnych oraz próbek, a potem przekazuje je uczennicom. Wśród materiałów znajduje się między innymi kupon na zakup produktów higieny kobiecej w drogeriach Rossmann.

Tekst: Anna Sikorska