FOT. iStock

Jak utrzymać opaleniznę

Odwodnienie, przebarwienia, sucha skóra stanowią zmory wakacyjnego wypoczynku. Dowiedz się, jak im zapobiec!

Fotostarzenie 

Słońce jest nam niezbędne do życia, wyzwala hormony szczęścia, pozwala lepiej wypocząć. Jednocześnie to właśnie promienie UV mocno uszkadzają skórę. Fotostarzenie to przede wszystkim niszczenie włókien kolagenu, które tracą sprężystość, rozciągają się, a nawet ulegają fragmentacji. Przestają wówczas pełnić funkcję rusztowania dla skóry, w efekcie traci ona swoją jędrność i pojawiają się zmarszczki i przesuszenie.
Aby zminimalizować negatywne skutki przebywania na słońcu, oprócz stosowania filtrów UV, każdego dnia warto nakładać na skórę kremy, maski i masła pełne składników odżywczych. 
 

Niezbędna regeneracja skóry 

Oprócz słońca również klimatyzacja oraz kąpiele (zarówno w morzu, jak i w basenie) przyczyniają się do odwodnienia i przesuszenia skóry. Odparowująca z mokrego ciała woda wyciąga ze sobą również wodę znajdującą się w skórze. Dodatkowo cząsteczki wody wiąże sól morska. Natomiast basenowy chlor osłabia barierę ochronną naskórka i działa podobnie jak sól, która przecież chemicznie także jest związkiem chloru i sodu. Dlatego ważne jest, by po wyjściu z kąpieli spłukać wysuszające substancje.  

Ważne nawilżanie skóry

A jeszcze ważniejsze, by każdy wakacyjny dzień zakończyć relaksującym prysznicem i wmasowaniem w ciało gęstego balsamu pełnego składników odżywczychlipidów odbudowujących barierę ochronną skóry. Taki masaż to także najskuteczniejszy pomocnik wszystkich kobiet, próbujących znaleźć odpowiedź na pytanie, jak się pozbyć cellulitu. Na noc idealne będą również oleje do ciała. Na dzień lepiej wybrać kosmetyki o lżejszej, szybko wchłaniającej się kremowo-żelowej konsystencji oraz przyjemne w użyciu pianki albo mgiełki. Nawilżaj skórę, odwdzięczy ci się z nawiązką i na dłużej zachowasz złocistą karnację.

Opalenizna na dłużej

Aby wzmocnić naturalnie blednącą opaleniznę, zastosuj balsam albo krem brązujący. Te kosmetyki mają niewielką domieszkę samoopalacza lub naturalnych substancji barwiących, np. wyciąg z orzecha włoskiego lub bursztynu. Nie musisz się obawiać, że przesadzisz z ilością i nierównomiernie rozprowadzisz produkt, robiąc plamy. Preparaty działają stopniowo i bardzo łagodnie, z dnia na dzień intensyfikując efekt, a dodatkowo świetnie pielęgnują zmęczoną skórę. Ładny efekt optyczny zapewnią również kosmetyki z mieniącymi się drobinkami – znakomicie podkreślą odcień opalenizny na odsłoniętych częściach ciała. Do nóg przeznaczone są wyjątkowe produkty, tzw. rajstopy w spreju. To mgiełki, które zastygają po rozpyleniu, tworząc na skórze niewidoczną siateczkę oplatającą cząsteczki brązującego pigmentu, który nie przenosi się na ubrania i nie ściera się, za to z łatwością zmywa się pod prysznicem. To rozwiązuje problem, który jest zmorą wielu z nas – wiecznie zbyt bladych nóg.  Latem, w kosmetyczce każdej kobiety po pięćdziesiątce, powinien być także krem na przebarwienia.

Walka z cellulitem to ujędrnianie 

Po wakacjach skóra jest najczęściej gładsza i lepiej napięta, skórka pomarańczowa zdecydowanie się zmniejsza. Dlaczego? Bo latem więcej się ruszamy. Do tego dochodzą kąpiele w morskiej wodzie, która doskonale ujędrnia skórę. Aby podtrzymać ten efekt, warto utrzymywać aktywność fizyczną oraz stosować preparaty antycellulitowe o właściwościach drenujących, poprawiających mikrokrążenie w skórze oraz napinających jej powierzchnię.

Tekst: Justyna Ślusarczyk