Fot. Małgorzata Kujda

Superfoods: nasiona chia

Pochodzące z Meksyku nasiona chia (wymawiaj: czia) od kilku lat cieszą się niesłabnącą popularnością wśród dbających o zdrowe odżywianie. Znajdują się na liście tzw. superfoods. 

Jak smakują?

Hmm. Nijak. Nasiona chia, czyli szałwii hiszpańskiej są kompletnie pozbawione smaku, neutralne. Przyjmują za to smak tego płynu, w którym je namoczycie, np. mleka kokosowego lub zwykłego, soku, jogurtu malinowego – dowolnie. Zalane zwykłą wodą smaku oczywiście nie zmienią, wtedy trzeba będzie użyć przypraw, miodu albo np. owocowego musu.
Chia zachłannie chłoną dowolne płyny i zamieniają je w galaretkę. Należy zalać nasiona dziesięciokrotną ilością płynu: łyżka nasion potrzebuje mniej więcej pół szklanki wody lub mleka. Po zalaniu chia trzeba mieszać od czasu do czasu, bo na początku nasiona, puchnąc, mogą się posklejać w nieapetyczne gluty. Galaretkę robi się na
2–3 godziny przed zjedzeniem, więc łatwiej przygotować ją wieczorem i dopiero rano dodać resztę składników.

Fajne połączenia

  • Chia na zwykłym mleku krowim z owocami leśnymi;
  • Chia na jogurcie naturalnym z miodem, migdałami albo pistacjami;
  • Chia na mleku migdałowym z dodatkiem czekolady w proszku i syropu klonowego; można posypać wiórkami czekolady;
  • Chia na mleku kokosowym z dodatkiem startej skórki pomarańczowej, odrobiny soku z pomarańczy, miodu i wanilii; do posypania prażone wiórki kokosowe;
  • Chia na mleku kokosowym zmiksowanym z garścią szpinaku
  • i rozgniecionym daktylem (dla słodkiego smaku – można zastąpić go odrobiną miodu), z kawałeczkami kiwi, banana, mango, pomarańczy;
  • Chia na mleku orzechowym, np. z nerkowców, zabarwionym na zielono herbatą matcha i posłodzonym; na wierzch sezonowe owoce.

Tekst: Inka Wrońska; zdjęcia: Małgorzata Kujda, stylizacja Martyna Peisert