Fot. Shutterstock.com

Witaminy na włosy, czyli sekret piękna leży na talerzu

Mikro- i makroelementy, antyoksydanty i witaminy na włosy - podpowiadamy, jak dbać o włosy, by były piękne i zdrowe. Zacznij od superfoods!

Stres, toksyny, zanieczyszczone powietrze, wysokoprzetworzona dieta, sztuczne światło, niedobór snu – sprawiają, że w organizmie pojawia się dużo wolnych rodników, które przyspieszają starzenie się oraz bardzo niekorzystnie wpływają również na nasze włosy. Jak to się dzieje? Wolne rodniki to agresywne atomy tlenu, które „zgubiły” elektron.

Szukając nowego do pary, kradną go z komórek ciała, co prowadzi do ich śmierci. Organizm w znacznej mierze potrafi sam się bronić przed agresorami, lepiej jednak go wspierać. Jak? Dostarczając w pożywieniu oraz kosmetykach antyoksydantów, czyli substancji neutralizujących wolne rodniki. Najpopularniejsze z nich to witaminy C i E. Z urozmaiconą dietą dostarczysz sobie cennych witamin na włosy.

Fot. 123RF

Witaminy na włosy: szukaj ich w superfoods

Ostatnio karierę robią tzw. superfoods. Są to produkty spożywcze, tak bardzo bogate w cenne składniki odżywcze, że wystarczy ich niewielka ilość, by dostarczyć organizmowi cennych mikro- i makroelementów oraz antyoksydantów i witamin na włosy. Włączając superprodukty do codziennej diety, z pewnością poprawisz jej bilans i dostarczysz organizmowi witamin na włosy.

Pamiętaj – dbanie o zdrowie i urodę zaczyna się na talerzu. Twoja codzienna dieta na włosy powinna być różnorodna, korzystaj z wartościowych, nieprzetworzonych składników, bogatych w zdrowe tłuszcze i witaminy na włosy. W diecie na włosy i nie tylko powinno być dużo ziół i zielonych warzyw i owoców (jarmuż, szpinak, pokrzywa, awokado), ciemnych owoców (jagody, borówki), zdrowego białka (jaja, chude mięso), tłustych ryb bogatych w kwasy tłuszczowe omega-3, oraz soczewica, kasze, orzechy i pestki. Produkty te są bogate w witaminy na włosy.

Witaminy na włosy: uroda od kuchni

Nieodpowiednie odżywianie prowadzi do niedoborów minerałów i witamin na włosy, a to skutkuje pogorszeniem stanu naszej skóry. Pamiętajmy, że długotrwałe diety niskokaloryczne i głodówki mogą doprowadzić do poważnych deficytów. Podobnie dzieje się też przy zaburzeniach gospodarki hormonalnej, np. niedoczynności tarczycy i Hashimoto, czy u młodych mam po burzy hormonalnej związanej z ciążą.

„Niedożywione” włosy stają się matowe, cienkie i łamliwe. Szybciej wypadają, nowe nie mają siły wyrosnąć, a gdy się pojawią, są gorszej jakości. Dlaczego? Ponieważ do cebulek włosowych, czyli struktur odpowiedzialnych za podziały komórkowe, a więc wytwarzanie się włosa, nie docierają wraz z krwią składniki niezbędne do ich prawidłowego funkcjonowania. Organizm przestawiony jest na tryb oszczędzania, a włosy nie są dla niego tak istotne jak organy wewnętrzne. Najpierw zaopatrzy więc komórki niezbędne do przeżycia, a włosy dopiero w ostatniej kolejności. I choć sam włos – jego łodyga, czyli widoczna część – jest martwy, potrzebuje zdrowej diety, by zasilić żywą część schowaną w mieszku włosowym, odpowiedzialną za jego prawidłowy wzrost i kondycję.

Tekst: Justyna Ślusarczyk