FOT. Shutterstock

Witamina D - słońce w kapsułce

Witamina D ma mnóstwo zalet. Dowiedz się jak ją dostarczyć swojemu ciału!

Wzmacnia kości i układ odpornościowy. Zmniejsza ryzyko depresji, raka, cukrzycy i chorób serca. Pomaga schudnąć. Witamina D jest dobra na wszystko. Problem tylko w tym, że niemal wszyscy mamy jej za mało.

Źródło.

Bywa nazywana słoneczną, ponieważ wytwarza się w skórze, na którą działają promienie słońca. Najwięcej zyskujemy jej latem i tylko wtedy, kiedy spędzamy dużo czasu na wolnym powietrzu, a skóra nie jest chroniona filtrem, o wiele mniej – jesienią i zimą. Poza tym witaminę D można znaleźć w rybach morskich. Tych jednak jemy na ogół niewiele. Jest również w mleku i jajkach, ale dla zaspokojenia dziennego zapotrzebowania organizmu trzeba by zjeść jajecznicę z 20 jaj i popić ją kilkoma litrami mleka. Nawet miłośnicy nabiału nie zniosą takiej diety. Dlatego lekarze zalecają, by uzupełniać niedobór witaminy D, zażywając suplementy. Ma ona bowiem tak wielki wpływ na funkcjonowanie organizmu, że niektórzy nazywają ją także witaminą życia. Przedawkowanie witaminy D nie jest tak groźne jak jej niedostatek!

Zapotrzebowanie.

Dzienne zapotrzebowanie na witaminę D u osoby zdrowej to, zależnie od wieku, masy ciała i poziomu tkanki tłuszczowej (nadwaga/otyłość), od 600 do 2000 j.m., czyli jednostek międzynarodowych. Więcej potrzebują jej osoby o ciemnym kolorze skóry. Badania potwierdziły, że im wyższy poziom melaniny, tym mniej witaminy D może pod wpływem słońca wytworzyć skóra. Więcej potrzebują jej także osoby starsze, dlatego że tak jak z wiekiem słabną wzrok i słuch, tak zmniejsza się też zdolność skóry do wytwarzania witaminy D (nawet o 75 proc). Jeśli spełniasz któreś z powyższych kryteriów, twoim sprzymierzeńcem mogą być kapsułki lub tabletki z witaminą D.

Zapobiega.

Zwiększa wchłanianie wapnia i fosforu. Przez to wzmacnia kości. Dzieciom podaje się ją, by zapobiec krzywicy i wzmocnić zęby. Już podczas ciąży zaniżony poziom witaminy D może przyczynić się do późniejszej próchnicy u dziecka. Pomaga zachować zdrowe kości: u osób starszych witamina D przeciwdziała osteoporozie (kruche kości) i osteomalacji (miękkie kości). Ciężki niedobór,  częsty u osób w podeszłym wieku, przyczynia się do demineralizacji kości, czyli uwalniania z nich wapnia. To kilkakrotnie zwiększa ryzyko złamań, które potem z trudem się zrastają.

Uodparnia.

Wpływa na sprawność limfocytów, które bezpośrednio odpowiadają za odporność organizmu. Właściwy poziom witaminy D gwarantuje więc mniejszą skłonność do grypy i infekcji górnych dróg oddechowych. Zmniejsza też ryzyko chorób autoimmunologicznych, kiedy układ odpornościowy atakuje własny organizm (m.in. stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów), oraz raka (szczególnie  piersi, jelita grubego i prostaty).

Odchudza.

Gdy jej poziom w organizmie jest odpowiedni, tkanka tłuszczowa wydziela więcej leptyny. Uczeni nazywają ją hormonem sytości, bo wysyła do mózgu sygnał, że już się najedliśmy. Potwierdziły to badania w wielu krajach: od Kanady po Iran i Australię. Osoby zażywające witaminę D miały po prostu mniejszy apetyt. Natomiast niedobór witaminy D sprzyja tyciu. Nie tylko z powodu większego apetytu. Większe jest też wydzielanie parathormonu i kalcytriolu – hormonów, które sprawiają, że wchłaniana w postaci jedzenia energia szybciej zamieni się w tłuszcz, niż zostanie spalona. Jednym słowem na spalanie tłuszczu - łykaj witaminy!

Przeciw cukrzycy.

Zmniejsza ryzyko cukrzycy typu 2. Powody są dwa. Pierwszy: obniża ryzyko nadwagi i otyłości, które sprzyjają chorobie. Drugi: poprawia wrażliwość tkanek na insulinę oraz wydolność komórek trzustki, które ją produkują. Zażywanie zwiększonych dawek witaminy D jest więc zalecane przez Polskie Towarzystwo Diabetologiczne. Podnosi także stężenie dobrego cholesterolu we krwi (HDL) i ułatwia jego wchłanianie w komórkach. Dzięki temu mniejsze jest ryzyko miażdżycy i oddalamy od siebie niebezpieczeństwo zawału serca, udaru mózgu i otępienia starczego.

Poprawia nastrój.

Sprzyja dobremu samopoczuciu. Badania wykazały, że chorzy na depresję, którzy zażywali większe dawki witaminy D, zauważyli u siebie poprawę nastroju. Z kolei naukowcy z amerykańskiej Mayo Clinic wykazali, że ponad połowa pacjentów z depresją ma także niski poziom witaminy D.

Pomaga.

Dobrze wpływa na płodność. Gdy jej brakuje, organizm mężczyzny produkuje mniej testosteronu – w spermie jest mniej plemników i są one mniej ruchliwe. U kobiet niedobór witaminy D może zaburzyć produkcję hormonów niezbędnych do prawidłowego przebiegu owulacji.

Tekst: Maria Baksik