Większość kobiet nie akceptuje swojego ciała, w szczególności brzucha, po porodzie . Przy planowaniu powrotu do kondycji i figury sprzed ciąży ważna jest cierpliwość. Przede wszystkim należy pozwolić naturze na fizjologiczną regenerację. Z czasem do programu naprawczego trzeba włączyć się aktywnie – zacząć ćwiczyć i zadbać o dietę.
Co się dzieje z ciałem kobiety w ciąży?
Zmiany hormonalne, które zachodzą w organizmie kobiety w ciąży, powodują przesuszenie skóry oraz zmniejszenie jej elastyczności. Jak na złość, bo szybko powiększający się brzuch rozciąga coraz mniej elastyczną skórę. I tak powstają rozstępy, czyli bruzdy, które uwidaczniają się po przerwaniu włókien kolagenowych i elastynowych tworzących strukturę skóry. Wrzecionowate pasma rozstępów w ciąży pojawiają się nie tylko na brzuchu, ale również na pupie, udach, biodrach i piersiach.
Bo w ciąży zmienia się cały organizm. W żyłach krąży więcej krwi, pojawia się więcej płynów ustrojowych, w tym płyn owodniowy, w którym przebywa dziecko. Powiększa się macica oraz piersi. Organizm naturalnie gromadzi tkankę tłuszczową, by po porodzie zapewnić dziecku pełnowartościowy kaloryczny pokarm. Tych procesów nie można zaburzać. Warto jednak wesprzeć skórę, która nie nadąża za powiększającym się ciałem.
Aby zwiększyć jej rozciągliwość, należy stosować kremy przeznaczone dla kobiet w ciąży. Ich regularne wcieranie naprawdę popłaca. Wielu kobietom udało się zapobiec rozstępom, albo zmniejszyć ich widoczność, dzięki systematycznemu aplikowaniu na ciało oliwek albo kremów na rozstępy przed pójściem spać. Po porannym prysznicu też warto nawilżyć skórę, ale lżejszym, szybko wchłaniającym się kosmetykiem.
Dobre rezultaty dają również regularne pilingi pupy i ud (brzuch w drugim i trzecim trymestrze lepiej omijać). Oprócz masażu poprawiającego krążenie złuszczające preparaty zwiększają wchłanianie nakładanych potem kosmetyków.



